Archiwum

Posts Tagged ‘Saime’

9 kolorów to za mało

Październik 14, 2014 Dodaj komentarz

Do takiego wniosku doszedł ktoś w fabryce Saime i na Cersaie zaprezentowano kolejne dwa nowe kolory – moka i fango.

 

Jak łatwo się domyślić, fango to ta jaśniejsza:

nowe kaleido

Podoba mi się ten pomysł. Do tej pory w serii Kaleido był jeden brąz, który był raczej rudawy. Nie mam nic przeciwko rudościom, ale dobrze jest mieć do zaproponowania przyjemny, czekoladowy brąz.

Póki co, w obu kolorach jest na razie jeden rozmiar – 30×60,  w dwóch wykończeniach – naturalnym i lapatto.

Ale jak znam Saime, to na pewno nie koniec 😉

Reklamy
Kategorie:nowości Tagi: ,

Doczekałam się :)

Kwiecień 7, 2014 Dodaj komentarz

Seria: Block
Producent: Saime San Prospero, Włochy

W ubiegłym roku w Bolonii, ze wszystkich nowych płytek, pokazywanych przez Saime, najbardziej spodobała mi się seria Block. Trochę jak cotto, ale czymś poskrobane, nowocześniejsze, w formatach – 30×30, 30×60, 60×60.
Szczególnie spodobała mi się wersja lappatowana.

Na Cersaie Block pojawił się i zapadła cisza – zniknął. Ale wreszcie jest i można go oglądać na zdjęciach albo (jeżeli ktoś ma taką możliwość 😉 ) na żywo.

 

block

block1

block2

block3

 

Kategorie:nowości Tagi: ,

Nowości z Saime

Wrzesień 16, 2012 Dodaj komentarz

Podobnie jak w przeszłości i w tym roku Saime San Prospero przygotowało przewodnik po swoim stoisku na targach Cersaie. Pokazuje on w którym miejscu będą rozlokowane konkretne kolekcje. Pozwala również zorientować się co nowego będzie proponowała fabryka.

Jak można dowiedzieć się z przewodnika, będą 4 nowe serie: Beton, Concreta, Cremo, Horizon. Wszystkie są utrzymane w kolorystyce szaro-beżowej.

Kilka już istniejących dostało nowe kolory – wśród nich – Natif Light, które wzbogaciło się o dwa nowe wzory – Cumino i Pepe (na zdjęciu).

Seria Neutra dostała nową powierzchnię – lapattowaną.

Fabryka przygotowała również dwie nowe grubości płytek.

Natif Ultralight to seria, jak łatwo wywnioskować z nazwy, istniejącej już w ofercie Saime, imitująca drewno, ale w zmniejszonej grubości – 4,8 mm. Pocieniane deski póki co są przewidziane tylko w 2 kolorach – Ambra i Ginepro oraz w dwóch wymiarach – 15×120 i 20×120.

Z kolei program T-Plus to płytki pogrubione. A dokładnie – sklejone ze sobą tak, aby miały 21 mm grubości. Tym samym Saime dołączyło do grona fabryk, proponujących płytki podłogowe do układania bezklejowego. Płytki z T-Plus mają wymiar 60×60 i 15 kolorów, z serii Serengeti i Kaleido.

Kategorie:nowości Tagi: ,

Kaleido się rozwija

Wrzesień 3, 2012 Dodaj komentarz

Pod koniec ubiegłego roku pisałam o tym, że Kaleido z Saime SanProspero zostało wzbogacone o wersję strukturalną – Roc (na zdjęciu obok). Tymczasem okazuje się, że na tym rozwój kolekcji się nie skończył – właśnie, po fabrycznym urlopie, została ona „doposażona” o kolejne kolory – Cappuccino i Mandorla.

Oba te kolory można zobaczyć na stronie internetowej producenta, ale znajomi z fabryki ostrzegli mnie, że zdjęcia w Internecie (poniżej – kolor Cappuccino w fabrycznej aranżacji) nie do końca oddają prawdziwe kolory nowych płytek. Już za 3 tygodnie będę mogła porównać to co na ekranie komputerowym z rzeczywistym wyglądem płytek – bez wątpienia nowe płytki będą prezentowane w Bolonii.

Rozszerzanie już istniejącej serii to właściwie typowe postępowanie w Saime. Ich kolekcje, jeżeli spotykają się z pozytywną reakcją rynku, często ewoluują. Przykładem jest Maxima – seria, która na początku istniała w zaledwie 5 wersjach kolorystycznych, a dziś ma już 17 odmian.

A Kaleido jest zdecydowanie jedną z bardziej trafionych kolekcji tego producenta – przynajmniej w Polsce.

Kategorie:nowości Tagi: , ,

Łączymy formaty

Czerwiec 28, 2012 Dodaj komentarz

W niektórych wnętrzach, szczególnie tych nienowoczesnych, płytki na podłodze – w salonie czy holu, nie muszą być jednolite pod względem formatu. Bardzo ciekawie w takiej przestrzeni wygląda połączenie kilku formatów (czyli ułożenie modularne) albo rozplanowanie dużych, kwadratowych płyt z przesunięciem „wymuszonym” przez małą kostkę – np. w kontrastowym kolorze (jak na zdjęciu obok).

Ale jak przygotować zamówienie na płytki, które zostaną tak ułożone?

Choć jest to sprawa bardzo prosta, w kraju w którym tak wiele moich rodaków deklaruje niechęć do matematyki, warto dać podpowiedź.

Najłatwiej jest z ułożeniem: duża płytka+mała kostka. Tutaj obowiązuje zasada, że na 1 duży kwadrat przypada 1 mały kwadracik. A ponieważ zwykle powierzchnia kostki jest mała, w porównaniu do powierzchni płytki, w obliczeniach skupiamy się na samych płytkach – powierzchnia kostek będzie niewielkim, dodatkowym naddatkiem.

Wyobraźmy sobie, że takie ułożenie, jak na zdjęciu u góry (na którym jest imitacja marmuru z Ariostei), chcemy zastosować w pomieszczeniu, którego rzut podłogi ma formę prostokąta, o długościach boków 3 i 5 metrów. I chcemy wykorzystać płytki o formacie 60×60 wraz z kostką o rozmiarze 5×5. Powierzchnia przeznaczona do wypłytkowania wynosi 15 m2. Licząc 10% zapasu otrzymujemy ilość 16,5 m2. Ponieważ jednak płytka podstawowa jest stosunkowo duża, a zatem – będzie sporo straty wynikającej z docinania płytek, możemy założyć, że potrzeba 17 m2. To oznacza, że potrzeba będzie jakieś 47 sztuk płytek w formacie 60×60. A skoro 47 sztuk dużej płytki, to i 47 sztuk małych kostek. Dla bezpieczeństwa warto tę liczbę zaokrąglić nieco w górę. Czyli, zamówienie powinno opiewać na około 17 m2 płytki podstawowej oraz na 50 sztuk małych kostek.

Proste, prawda? 😉

Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja, gdy na jednej powierzchni ma być połączone więcej niż 2 rozmiary płytek.

Niektórzy producenci ułatwiają życie swoim klientom i w swoich katalogach pokazują różne schematy ułożenia. A wówczas wystarczy sięgnąć po dodane pod rysunkiem udziały procentowe.

Na przykład w Sichenii taki schemat wygląda tak:


Istnieją również fabryki, które mają w swojej ofercie płytki już zapakowane w zestawach – wówczas jedna paczka zawiera jeden moduł z ułożenia proponowanego klientowi. Wystarczy zamówić określoną ilość paczek.

Co jeśli jednak płytki, na które zdecydowaliśmy się, nie mają zaproponowanego schematu ułożenia? Albo chcemy połączyć razem np. płytki z różnych fabryk, więc siłą rzeczy – nie mamy co liczyć na fabryczny schemat?

Nie pozostaje nic innego, jak wziąć ołówek i kartkę do ręki, i samemu rozgryźć taki problem.

Najpierw należy ustalić, jak ma wyglądać ułożenie. Na przykład tak – znowu posiłkuję się schematem z Sichenii, ale tym razem wycięłam wszelkie informacje dotyczące udziału procentowego poszczególnych formatów.


Jeden moduł tego ułożenia obejmuje dwie płytki w formacie 10×60, jedną w formacie 15×60 oraz dwie w formacie 20×60.

Zatem, jak łatwo obliczyć, jeden pełny moduł ma powierzchnię 0,45 m2. Z czego płytki o formacie 10×60 zajmują 0,12 m2 (czyli, jak wynika z proporcji, jest to 26,66% całej powierzchni modułu), płytki o formacie 15×60 – 0,09 m2 (20%), a płytki o formacie 20×60 – 0,24 m2 (53,34%).

W taki sam sposób można przeliczyć udział procentowy każdych płytek w każdym schemacie, pod warunkiem, że wiemy, jak ma być on ułożony i znamy formaty płytek w nim występujących. I jeżeli potrafimy zastosować proporcję w praktyce 😉

A gdy znamy już procentowy udział każdego z formatów, możemy łatwo oszacować ile płytek potrzeba nam, aby wybrane przez nas moduły wypełniły całą powierzchnię.

Ustalanie ile płytek w poszczególnym formacie będzie potrzebne to jedna rzecz. Istotne jest również, aby wraz z zamówieniem, do producenta dotarła informacja, że płytki będą ze sobą łączone na jednej powierzchni. Dlatego trzeba bezwzględnie zaznaczać to w zamówieniu składanym u sprzedającego płytki i przypomnieć, że ten komunikat musi iść dalej, wraz z zamówieniem, aż do źródła płytek.

Wówczas w fabryce będzie możliwe zapakowanie takiego materiału, który będzie pasował do siebie pod względem tonacji i kalibracji. Ten pierwszy aspekt jest istotny z powodów estetycznych. I ma mniejsze znaczenie, gdy planujemy ułożenie płytek które dobrze imitują drewno lub kamień – wówczas zróżnicowanie odcieni może być dodatkowym plusem. Ważniejsze jest, aby płytki w różnych formatach były w pasującym do siebie kalibrze.Pozwoli to na ułożenie ich, z zachowaniem fugi o jednej szerokości.

I dobrze jest, aby była to szerokość rekomendowana przez producenta. Dlatego warto zapytać o nią w fabryce. Wówczas ułożenie płytek różnych formatów jest proste, a efekty takiego ułożenia powinny być satysfakcjonujące dla użytkowników.

Na zdjęciu poniżej – modularne ułożenie serii Borgate Fiorentine z Ceramiki Saime.

Wyjątkowa struktura gresu ;)

Marzec 7, 2012 2 Komentarze

Przemierzając ulice królewskiego miasta zauważyłam na billboardzie reklamę jednej z sieci marketów budowlanych. Jest na niej promowana jakaś płytka, wraz z hasłem „Gres o strukturze drewna”.

Jaką strukturę ma drewno? Niejednorodną, włóknistą, co wynika z ułożenia komórek, które mają określoną funkcję.

Jaką strukturę ma gres? Większość gresów jest formowana przez prasowanie. A pod prasę trafia w postaci granulek, zatem można śmiało powiedzieć, że gresy mają zwartą, jednorodną strukturę, powstałą poprzez sprasowanie i poddanie działaniu wysokiej temperatury, pewnej ilości cząstek materiału z którego powstają. Na pewno nie jest to struktura niejednorodna i włóknista.

Czy zatem jest możliwe, aby supermarket budowlany sprzedawał płytki gresowe o strukturze drewna? Mało prawdopodobne. Markety budowlane raczej nie są prekursorami w technikach i produktach, które nie były jeszcze pokazywane nawet na targach 😉

Zatem, najwyraźniej chodziło o gres o fakturze drewna. Znając jednak łatwość, z jaką złe określenia przenikają do świadomości konsumentów, zapewne niedługo spotkam klientów, którzy będą chcieli kupić płytki o strukturze drewna.

Na zdjęciu u góry – gres o fakturze drewna – seria Reserve z Saime.

Kategorie:Ciekawostki Tagi: ,

Płytki pieczone w mikrofalówce

Luty 13, 2012 1 komentarz

– Jest lepiej, ale nadal płytki pieczemy w kuchenkach mikrofalowych – zażartował dziś Stefano Vaccari, zaprzyjaźniony area manager z Saime SanProspero, pytany przeze mnie o aktualną sytuację w okolicach Sassuolo. Pochwalił się również, że większość weekendu spędził odkopując ze śniegu podjazd przed domem, aby dziś móc wyjechać do pracy. I przesłał aktualny widok na plac magazynowy fabryki.

Nie wygląda to dobrze, ale prognozy są obiecujące. Opady śniegu można już zaliczyć do przeszłości, przynajmniej – na razie 😉 W środę ma się skończyć przerwa w dostawie gazu, która spowodowała wygaszenie pieców w większości fabryk z tego regionu Włoch. Jest szansa, że już za kilka dni sytuacja wróci do względnej normy – na tyle, na ile pozwolą protesty lokalnych firm transportowych…

Kategorie:różne Tagi: