Archiwum

Posts Tagged ‘Peronda’

Peronda na Cevisamie

Marzec 9, 2014 Dodaj komentarz

peronda 1Najwyższy czas powiedzieć to głośno – na Cevisamie najbardziej podobało mi się stoisko Perondy. Choć było nieco przeterminowane – większość propozycji pokrywało się z tym, co prezentowano na Cersaie. Ale w Bolonii  nie zdążyłam obejrzeć tej fabryki, więc nadrobiłam to w Hiszpanii.

Poza kilkoma kolekcjami, w miarę typowymi (o których może jeszcze napiszę, przy innej okazji) bardzo podobały mi się trzy pozycje.

Plastykowa mozaika, z kolorowymi szklanymi wstawkami. To białe, między szkiełkami, to takie same tworzywo, jakie jest wykorzystywane do produkcji klocków Lego. Wbrew wyobrażeniom, plastykowa mozaika wyglądała na żywo bardzo sympatycznie – była satynowa i w zaskakujący sposób miękka w dotyku.

Drugą odjechaną propozycją była mozaika ze starych hiszpańskich dachówek. Jak zażartował agent Perondy na Polskę, kiedy spływa zamówienie, ludzie z fabryki idą, kradną z dachów stare pokrycia i przerabiają ją na mozaikę, która wygląda tak:

peronda 2

Ale obie te mozaiki pobiła kolekcja Metalskin. Kompletnie odlotowe błyszczące płytki, w formacie 44×44, występujące w 40 unikatowych wzorach. A każdy z nich wygląda jak kawałek sprasowanego samochodu. Robi wrażenie.

Szczególnie, że na Cevisamie help-desk, za którym stała obsługa, był obity prawdziwymi prasowanymi karoseriami.

metalskin 1

metalskin 3

metalskin 2

Kategorie:nowości Tagi: ,

Płytki prawdziwie hydrauliczne

Marzec 4, 2013 Dodaj komentarz

Seria: L’Art Nouveau
Producent: Peronda Ceramicas, Hiszpania

Wiele fabryk postanowiło wprowadzić do swojej oferty imitację cementowych płytek marokańskich, produkowanych metodą hydrauliczną – przez prasowanie bez wypalania. Peronda poszła dalej – wprowadziła do swojej oferty autentyczne płytki cementowe.

Seria, o wdzięcznej nazwie L’Art Nouveau ma stosowny format 20×20 i 13 możliwych, kwadratowych elementów. Pięć z nich to płytki podstawowe, jednolite, w kolorach ziemi – od białego po niemal czarny. Osiem to dekoracje z motywami florystycznymi i geometrycznymi.

l’art nouveau1

l’art nouveau2

I po targach (przynajmniej dla mnie)

cevisama1Na szczęście hotele w Alicante zwykle mają internet, zatem jeszcze przed powrotem do Polski i już z polskimi znakami…

Rozmawiając z innymi osobami, które przyleciały na targi z Polski, odniosłam wrażenie, że wszyscy mieliśmy te same obawy – czy jazda na targi do Walencji ma jeszcze sens? Otóż ma!

Fakt, że niektóre znaczące firmy nie wystawiły się wcale. Inne raczej nie koncentrowały się na pokazywaniu jakichś „wodotrysków”. Ale to, co uderzyło mnie najbardziej, to to, że mimo kryzysu (widocznego wyraźnie na hiszpańskich ulicach – wywieszki na lokalach „se alquila” i „se vende” są coraz powszechniejsze) fabryki hiszpańskie walczą, nie poddają się. Niektóre urealniają ceny. Niektóre proponują nowe, atrakcyjne kolekcje, szukają nowych rozwiązań, sięgają po nowe metody produkcji.

Większość starała się, aby na targach pokazać kawał dobrej płytki, który można sprzedać w cenie znośnej dla klienta, również polskiego.

Nie zauważyłam jakichś spektakularnych nowości, ale było wiele płytek, które są ciekawe, ładne i w dobrej cenie.

Żeby wymienić tylko kilka  – Absolute z Ceracasy, Vip z Todagres, nowe elementy do 1900 Vivesa, Devon z Decocera (o, Devon to była jedna z moich ulubionych serii tych targów), fluorescencyjne płytki dla dzieci z Cifre i parę innych, które dopiero poukładają mi się, z czasem, w głowie (i wtedy poświęcę im osobne notki).

Jeżeli jeszcze jakaś fabryka, jesienią, nie miała w swojej ofercie imitacji betonu i płytek w stylu marokańskim, to ostatnie miesiące minęły na nadrabianiu tego niedociągnięcia 😉

Imitacje marokańskich płytek cementowych były niemal wszędzie (i nie tylko imitacje – Peronda wprowadziła do swojej oferty autentyczne płytki cementowe). Beton, mniej lub bardziej udany – też prawie wszędzie. O imitacji drewna i kamienia nawet nie wspominam, bo były równie powszechne jak powietrze i słońce.

Kiedy przemierzałam alejki, przyszło mi do głowy kilka rzeczy. Pierwsza i oczywista – jak tu dużo miejsca! I jakie duże stoiska! Mając dużo mniej wystawców i tylko nieco pomniejszoną przestrzeń targową, organizatorzy musieli jakoś rozwiązać ten problem. W ubiegłych latach po prostu odcinali przepierzeniami części pawilonów. Ale nie wyglądało to zbyt dobrze. Z resztą, w tym roku przepierzenia odcięłyby jeszcze większą przestrzeń. Może dlatego stoiska się powiększyły (czyżby obowiązywała zasada „wynajmij 1 metr kwadratowy, a drugi dostaniesz gratis? 😉 ) a przejścia między nimi były szerokie. Czasami nawet może trochę za szerokie… Widać to na zdjęciu w poprzedniej notce.

Po drugie – hiszpańskie fabryki (takich było większość) nie wydawały pieniędzy na wymyślne ekspozycje w stylu stołu z mozaikowym obrusem. Takie elementy jak samochód (na zdjęciu u góry) były rzadkością. Przeważała ekspozycja klasyczna lub zabawa formą (poniżej – balonowe pieski na spacerze w Undefasie).

cevisama2

Po trzecie – było bardziej kolorowo niż w Bolonii. Jasne, były też szare stoiska i bardzo wiele szarych płytek. Ale mimo tego, mam wrażenie, że więcej w ekspozycji było barw. Było po prostu radośniej (poniżej – błękitna okna z fabryki Latina).

cevisama3

Ale nie tylko jeżeli chodzi o kolor płytek. Mój żywy entuzjazm wywołała ekspozycja jednego z arabskich wystawców. A raczej nie tyle cała ekspozycja, co kolor ścianek zewnętrznych, wykonanych z półprzezroczystego tworzywa:

cevisama4

A jeżeli jestem przy przybyszach z bliskiego i dalszego wschodu – było ich bardzo wielu – zarówno wśród wystawców jak i wśród oglądających. A po ofercie niektórych lokalnych fabryk można było poznać, że rynek, z którego pochodzą owi goście jest tym, który dla producentów jest szczególnie ważny. Bo dla kogóż innego mogła być przygotowana ta podłoga z fabryki Aparici?

cevisama5

Jak w akwarium

Styczeń 27, 2013 Dodaj komentarz

Są ludzie, którzy kochają ryby (na przykład ja, szczególnie gdy są dobrze przyrządzone 😉 ). I zdaje się, że z myślą o tych osobach, fabryki pokazywały na Cersaie specjalne, rybne płytki. Niektóre z nich pozwalały poczuć się jak w (lub przed) akwarium.

Na początek – propozycja Perondy. Niestety, póki co, na proponowaniu się skończyło – po targach zapadła decyzja, że płytki te nie zostaną wdrożone do produkcji. A szkoda.

rybki 1

Inaczej jest z dekoracjami z Undefasy. Składającą się z 4 płytek 33×60 dekorację Aquarium-4 (do płytek Blancos) można kupować i instalować. Można nawet powielać, rozciągając tym samym wszerz nasze statyczne akwarium (na zdjęciu poniżej – połączone ze sobą 2 kompozycje).

rybki 2

A jeżeli ktoś lubi ryby mniej realistyczne za to bardzie przestrzenne, może sięgnąć po zabawną dekorację jak ze szkła z Murano, proponowaną przez ECO Ceramica.

rybki 3

Ale ja i tak wolę koty 😉

Kategorie:różne Tagi: , ,

Z ciuchów na płytki

Grudzień 13, 2012 Dodaj komentarz

Seria: Candela

Producent: Peronda, Hiszpania.

CANDELA-44-PWyraziste wzory, w przeważającej części – ciepła kolorystyka, zdecydowana kreska konturu wzoru – to wszystko można znaleźć w jednej z najciekawszych płytek, prezentowanych przez Perondę na Cersaie. Druga seria, która też mi się spodobała, nie wejdzie do produkcji (ale to nie przeszkodzi mi o niej wspomnieć, w stosownym czasie 😉 )

Candela to nie tylko oryginalne i odważne płytki. To również płytki, które wykorzystują motyw, który na potrzeby tkaniny ubraniowej stworzył projektant – Juan Vidal i zaprezentował na Mercedez Benz Fashion Week Madryt.

Odjazdowe, nie?

I przyznam się, że nie miałabym nic przeciwko temu, aby taki wzór mieć – na ścianach lub ubraniach.

Płytki są gresowe, błyszczące, mają format 44×44 cm. I aż 20 różnych wzorów, w ramach jednej kolekcji. Ponieważ wszystkie te 20 wzorów kryje się pod jedną nazwą, otwierając paczkę z płytkami, można się poczuć jak Forest Gump, nad pudełkiem czekoladek.

candela2

candela3

Kategorie:nowości Tagi:

FS by Peronda

Wrzesień 13, 2012 1 komentarz

Tym razem notka niemal wyłącznie obrazkowa. Dostałam zdjęcia nowości w stylu vintage, jakie na targach będzie prezentować Peronda. To płytki stworzone w ramach współpracy z hiszpańskim dizajnerem Francisco Segarra.

Więcej napiszę, gdy za 2 tygodnie pomacam je i obwącham. Póki co – zdjęcia 3 z 4 powstałych wzorów kolekcji o nazwie „FS by Peronda”.

Płytki dla dziennikarzy prasowych

Marzec 12, 2012 8 komentarzy

Albo po prostu – płytki dla wielbicieli mediów drukowanych.

Zapewne nie są to wszystkie płytki, które mają motyw gazetowy, ale to trzy, które przychodzą mi jako pierwsze do głowy i trzy, które w ciągu minionych tygodni widziałam na żywo.

Podążając od najmniejszego formatu do największego…

Ceramica Bardelli ma dekoracje, które nazywają się Ultime Notizie. Czyli, po naszemu – najświeższe wiadomości. I chyba rzeczywiście są to wiadomości świeże jak kwiaty, bo tu i ówdzie siadły na nich motyle (na zdjęciu obok). Dekoracje mają rozmiar 20×20, jest ich 16 wzorów. W tym zestawieniu to jedyne dekoracje, które mają więcej kolorów, niż tylko biel i czerń – właśnie dzięki motylom. Projekt płytki wyszedł z pracowni Piero Fornasetti.

Ultime Notizie to kolekcja nienowa. Inaczej niż dekor News, do kolekcji Oxo, z Mainzu. Ta płytka, w formacie 15×30, była prezentowana po raz pierwszy w Walencji (na zdjęciu poniżej – fragment targowej ekspozycji).

Tu już nie ma innych kolorów, poza białym i czarnym.

I na koniec, choć wcale nie takie ostatnie – płytki z Perondy, o wszystko mówiącym tytule Newspaper. Choć motyw ten sam – gazetowy, to różnia się, od wymienionych wcześniej dwóch pozycji kilkoma cechami.

To jedyne w tym zestawieniu płytki błyszczące, polerowane. Pozostałe są matowe.

To jedyne z tych trzech – rektyfikowane.

To jedyne w tym zestawieniu „gazety”, które zostały stworzone z myślą o użyciu ich na podłogach – już sam format 44×44 świadczy o tym.

Newspaper wyróżnia się jeszcze jedną rzeczą. Założeniem fabryki było stworzenie płytek, które uwiecznią autentyczne gazety z różnych krajów. I można wśród nich znaleźć również polski akcent – fragment „Gazety Wyborczej”, którą do Perondy dostarczył jej polski agent.