Archiwum

Posts Tagged ‘mozaika szklana’

Mozaika dla osób o średnich zdolnościach manualnych

Kwiecień 11, 2014 2 komentarze

20140409_153020Dostałam próbki mozaiki, którą średnio uzdolniony użytkownik może sam zainstalować na podłożu. Bo jest to mozaika samoprzylepna. Nazywa się Smart Mosaic.

Szklane kostki, w dwóch rozmiarach – 2,3×2,3 lub 1×1 cm są przyklejone do arkusza czegoś, co wygląda jak czarna taśma piankowa, dwustronna. Pojedynczy plaster ma rozmiar 30×30 cm i grubość 4 mm.

Instalacja jest bardzo prosta. Ustala się miejsce ułożenia, docina, odkleja zabezpieczający papier i chlast – przykleja we właściwym miejscu. Choć słowo „chlast” nie jest właściwym – trzeba to robić bardzo precyzyjnie i uważnie. Plaster przyklejony w niewłaściwym miejscu można oderwać, jeżeli zrobi się to natychmiast po przyklejeniu, ale jest wielce prawdopodobne, że nie da się już tego samego elementu użyć ponownie.

Po przyklejeniu i dociśnięciu mozaikę należy zafugować – najlepiej fugą epoksydową.

Smart Mosaic można układać na prawie każdej powierzchni, która jest sucha i czysta. Jeżeli podłoże jest zbyt szorstkie lub porowate, należy zastosować warstwę gruntującą, który zmieni jego właściwości.

Nie można tej mozaiki kleić na powierzchniach zawierających lateks, winyl lub octan winylu oraz tam, gdzie jest stały kontakt z wodą. Nie nadaje się również na zewnątrz.

Mam zamiar w niedalekiej przyszłości sama spróbować czy rzeczywiście montaż tej mozaiki jest taki prosty. Jeżeli operacja zakończy się sukcesem – spodziewajcie się foto-felacji 🙂

Na razie Smart Mosaic to 9 modeli. Siedem o większej i dwa o mniejszej kostce. Utrzymanych głównie w kolorach, które mogą podobać się architektom – biel, czerń, szarości, beże.

Każdy plaster jest osobno pakowany, więc można kupować je na sztuki. Wygląda wtedy tak, jak na pierwszym zdjęciu. Na pozostałych są kawałki plastrów, w formacie ok. 10×10 cm.

20140409_153245

20140409_153232

20140409_153321

20140409_153214

20140409_153154

 

Kategorie:nowości Tagi:

Najmniejsza mozaika świata

Czerwiec 24, 2013 Dodaj komentarz

Seria: I Frammenti
Producent: Brix, Włochy

frammenti1Niewykluczone, że to wcale nie jest najmniejsza mozaika, jaka kiedykolwiek istniała na świecie. Ale ja nie widziałam mniejszej. A sam producent reklamuje ją właśnie takim hasłem.

I Frammenti została zaprojektowana przez Claudio Silvestrina. Jej forma jest opatentowana. Pojedyncza kosteczka mozaiki ma wymiar 5x5x5 mm. Drobiażdżek 🙂

Kolekcja dzieli się na kilka opcji. Podstawowy podział wynika z materiału – są mozaiki gresowe i szklane. Wśród ceramicznych również można rozróżnić „podgrupy” – jedne kostki są szkliwione, błyszczące, a inne – surowe i matowe. Jedne mozaiki są jednolite kolorystycznie, inne są mieszankami różnych barw. Łącznie można wybierać spomiędzy ponad dwudziestu wersji.

Wśród matowych i szklanych I Frammenti dominują kolory ziemi. Szkliwione, mają niemal wyłącznie kolory metali (na zdjęciu u samej góry – złoto). Jedyny, nie będący metalem, to kolor bardzo ekscentryczny – czerwony (na zdjęciu poniżej – czerwone tło w pozostałych zdjęciach, to nie mozaika, tylko kanapa 😉 ).

Ale mnie najbardziej spodobały się te, które nie są poszkliwione. Choć są mają, jak dla mnie, śmiertelnie nudną kolorystkę 😉 to są zaskakująco jedwabiste w dotyku. Taka nowoczesna, mozaikowa biżuteria.

frammenti_red

frammenti2

frammenti3

frammenti_mix_01

Luxor – mozaika niemal z sąsiedztwa

Lipiec 18, 2012 Dodaj komentarz

Tym razem będzie o mozaice szklanej, wytwarzanej w Beskidzie Śląskim, a dokładnie – w Ustroniu. Czyli – dla mnie niemal po sąsiedzku 😉

Jest to mozaika szczególna z dwóch powodów.

Po pierwsze – z powodu czynnika ludzkiego. Zdarza się, że jakiś produkt wzbudza moje zainteresowanie z powodu pasji, jaka towarzyszy jego powstaniu. I tak jest w tym przypadku – człowieka, który stoi za tą akurat mozaiką znam od lat. Ba! Znam to trochę za mało powiedziane – przez siedem lat był moim szefem. I choć różnie między szefem i podwładną bywało 😉 mogę zdecydowanie powiedzieć – to człowiek z pasją. Który w swoją pracę wkłada serce i zaangażowanie. I wiem o nim, że nie poprzestanie na tych produktach, które już istnieją, tylko na pewno będzie rozwijał ofertę, wymyślał coś nowego, bo tworzenie i innowacyjność są częścią jego osobowości.

Po drugie – bo klient może mieć duży wpływ na to, jak mozaika którą kupi, będzie wyglądać. Personalizowanie produktu ma moim zdaniem istotne znaczenie – może nie dla każdego, ale dla wielu – na pewno. Szczególnie, że większość mozaik, dostępnych na rynku, pochodzi z Dalekiego Wschodu – są one przywożone do Polski jako gotowe modele i kupujący nie ma możliwości ingerowania w ich wygląd (poza ewentualną, samodzielną, żmudną wymianą pojedynczych kostek).

Żadne takie zabawy kostkami nie są konieczne w przypadku mozaiki z firmy Luxor. W tym przypadku można zamówić mozaikę w standardowym wzorze albo w dowolnym zestawieniu kolorystycznym.

Jak powstają takie mozaiki? Najpierw szkło jest cięte na odpowiednie rozmiary. Potem, żeby kostki mozaiki miały nieostre krawędzie, musi ono trafić do pieca, w którym wypalane jest w temperaturze nieco ponad 1.000 stopni C. Jeżeli kostki mozaiki maja być płaskie, wypalanie odbywa się na płaskiej powierzchni. Jeżeli jednak w mozaice ma pojawić się jakiś relief (jak na zdjęciu u samej góry), szkło jest układane na specjalnych, wypukłych formach.

Po kilkugodzinnym wypalaniu odbywa się jeszcze dłuższe, powolne studzenie. Dzięki temu, że proces ten przeprowadzany jest powoli, szkło się nie odkształca i nie hartuje – a zatem może być, gdy pojawi się taka potrzeba, docinane przed samym zainstalowaniem.

Kiedy kostki przyszłej mozaiki są już zimne, można je pomalować, od tylnej strony. Większe partie, przygotowywane np. dla fabryk, są malowane maszynowo. W przypadku mniejszych ilości, farbę nanosi się ręcznie, przy użyciu pistoletu.

Farby są mieszane na miejscu, przez szefa firmy Luxor. Według jego słów może on stworzyć każdy możliwy kolor. Póki co standardowa paleta barw obejmuje kilkadziesiąt kolorów.

Pomalowane kostki trafiają ponownie do pieca, gdzie barwniki stapiają się ze szkłem. Najczęściej odbywa się to metodą „na zimno” – wówczas maksymalna temperatura w piecu wynosi 180 stopni. Pozwala to na osiągnięcie pięknych, wyrazistych barw.

Ponownie wystudzone szklane kostki trafiają do ułożenia i przyklejenia na siatce, aby już w formie mozaiki być dostarczone do klienta.

Tak, w największym skrócie, wygląda droga, jaką mozaiki z Luxora przechodzą od płaskiej tafli szkła do gotowego produktu.

Obecnie Luxor oferuje mozaiki szklane – gładkie lub ze strukturą, listwy, płytki szklane. Każdy z produktów można zamówić w wersji współczesnej – z prostymi krawędziami albo w wersji rustykalnej, postarzanej, w której brzegi szkła sa specjalnie uszkadzane (jak w mozaice na zdjęciu na samym dole). I w wielu kolorach, w tym również – z brokatem.

Więcej szczegółów – na stronie firmy. Tam również można zobaczyć, że szkło, to nie jedyny materiał, jakim zajmuje się Luxor.

Kategorie:różne Tagi: ,

Aaaaaby się nie poślizgnąć przy basenie czyli o mozaikach antypoślizgowych

Lipiec 5, 2012 Dodaj komentarz

Istnieją dwie normy, które zajmują się tematyką materiałów antypoślizgowych, jakie powinny być użyte w basenach i ich otoczeniu. Norma PN-EN 13451-1:2012 oraz norma PN-EN 15288-1+A1:2010. Żeby nikomu nie było za łatwo, obie normy istnieją, póki co, w Polsce, tylko w wersji anglojęzycznej. Pierwsza z nich, w poprzedniej wersji z 2002 roku była przetłumaczona. Teraz najwyraźniej normodawca uznał, że po angielsku wystarczy.

Firma Bärwolf postanowiła nieco pomóc swoim przyszłym klientom i oszczędzić im przedzierania się w sumie przez 60 stron tekstu w angielskim. I poprosiła mnie, abym wzięła, przeczytała i zreferowała 😉

Co zatem można znaleźć w normach PN-EN 13451-1:2012 i PN-EN 15288-1+A1? Oczywiście w interesującym nas temacie okładzin?

Pierwsza z norm określa zarówno stopień antypoślizgowości, jaki powinny mieć materiały w określonych miejscach związanych z basenami ale również metody badania i określania antypoślizgowości dla bosej stopy.

To drugie zagadnienie ujęte jest w załączniku normatywnym E – są tam doprecyzowane sposoby testowania materiałów. Określają one dość szczegółowo sposób, w jaki producent takich materiałów powinien badać swoje produkty, by móc określić ich właściwości antypoślizgowe w warunkach zbliżonych do tych, które są na basenie..

Testy takie odbywają się na specjalnej rampie, o szerokości 60 cm i długości 2 metrów, na której staje jednostka badawcza, którą norma w tym wypadku określa dość ogólnie – jako osobę dorosłą, o bosych stopach, zwilżonych na co najmniej 10 minut przed rozpoczęciem badań.

Sama rampa ma długość dwóch metrów, ale próbka materiału jest o połowę krótsza.

Rampa jest polewana wodnym roztworem „środka nawilżającego” (i tu norma ułatwia sprawę wytwórcom – zezwala na to, by woda użyta do roztworu była z ogólnodostępnego wodociągu 😉 ). Jeden z jej brzegów unosi się w takim tempie, że kąt pochylenia powierzchni rampy w stosunku do poziomu, zmienia się o jeden stopień w ciągu sekundy. Badanie jest przeprowadzane do momentu, kiedy testowa jednostka uzna, że zaczyna się czuć niepewnie, a kąt przy jakim to nastąpiło, nazywany jest kątem krytycznym poślizgu.

Oczywiście, dla bezpieczeństwa, tester jest zawsze zapięty w specjalną uprząż, aby uniknąć przewrócenia się.

W zależności od tego, przy jakim nachyleniu nastąpiło przerwania badania, materiał poddawany testom otrzymuje odpowiedni parametr antypoślizgowości dla bosej stopy:

A, jeżeli platforma zatrzymała się między dwunastoma a siedemnastoma stopniami;
B, jeżeli platforma zatrzymała się między osiemnastoma a dwudziestoma trzema stopniami
C, jeżeli platforma była odchylona od poziomu o co najmniej 24 stopnie

Aby móc ustalić, do jakiej klasy antypoślizgowości należy dany materiał, producent musi przeprowadzić co najmniej 12 takich samych badań, a najwyższy i najniższy wynik są odrzucane.

A przy okazji – ciekawostka – producenci, w swoich katalogach, używają oznaczenia, w postaci wielkiej litery – A, B lub C (i takim samym oznaczeniem ja się posługuję). Tymczasem w załączniku E aktualnej normy nie ma ani śladu po takich oznaczeniach. Są tylko 3 podpunkty – a), b) i c), a w każdym z nich określony jest zakres kąta krytycznego poślizgu. Zatem darmo szukać tam wielkich liter, ale oznaczenia podpunktów zgadzają się z tym, czego używają wytwórcy okładzin.

Norma przewiduje również alternatywną metodę testowania antypoślizgowości. Używa się w niej specjalnego urządzenia, z cylindrycznym dyskiem stalowym, ważącym 3 kilogramy, pokrytym z jednej strony gumą, rezygnując tym samym z udziału człowieka i jego subiektywnych odczuć. Jednak norma zakłada, że owa alternatywna metoda może być wykorzystywana tylko tam, gdzie skorzystanie z tradycyjnej metody nie jest możliwe z przyczyn technicznych. Zatem, w przypadku płytek czy mozaiki obowiązujący jest sposób z człowiekiem na ruchomej platformie.

Kiedy już wiemy jak sprawdza się antypoślizgowość w warunkach zbliżonych do kąpieliska, możemy zastanowić się, materiał o jakiej odporności na poślizg należy zastosować w konkretnym miejscu. Dokładne informacje o tym znajdziemy w rozdziale 4 wspomnianej normy.

Z tabeli tam umieszczonej można łatwo dowiedzieć się, że na płaskich dnach basenów, których głębokość zawiera się między 80 a 135 centymetrami należy używać płytek lub mozaiki o parametrze dla bosej stopy równym co najmniej A.
Na dnie brodzików, których głębokość nie przekracza 80 cm, w przestrzeni znajdującej się w otoczeniu basenu, w której podłogi mogą być mokre oraz na dnach basenów, których głębokość nie przekracza 135 cm a dno jest nachylone pod kątem mniejszym niż 8 stopni, konieczne jest używanie okładzin, o parametrze równym co najmniej B.
A na dnie basenu o głębokości między 80 a 135 centymetrami, w miejscu, w którym jest ono pochylone pod kątem większym niż 8 stopni oraz w strefach specjalnych, takich jak schody, słupki startowe oraz stopnie drabinek i schodów drabinowych, podłoże powinno mieć antypoślizgowość C.

Podobnymi zagadnieniami zajmuje się norma PN-EN 15288-1+A1:2010, choć temat bezpieczeństwa w projektowaniu basenów ujmuje ona szerzej.

Dzieli ona typy basenów na 3 rodzaje:
Typ 1 – takie, które są głównym celem działania obiektów, w których się znajdują – przykładowo – baseny publiczne, aquaparki itp.
Typ 2 – takie, które stanowią dodatkową działalność do głównej działalności obiektu – przykładowo – baseny przy hotelach, kempingach, klubach, centrach terapeutycznych
Typ 3 – wszystkie, które nie należą do typów 1 i 2 oraz nie są basenami do prywatnego użytku właścicieli

Ten podział jest istotny, ponieważ w przypadku typu 1 i 2 wiele kwestii wynikających z normy jest obowiązujące. A dla typu 3 – tylko zalecane.

Norma ta porusza również kwestie antypoślizgowości podłoża w różnych częściach obiektu basenowego. Odwołuje się ona bezpośrednio do normy, którą wymieniłam jako pierwszą i tylko niejako potwierdza zasady w niej wynikające.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że obie wymienione normy dotyczą tylko basenów, z których można korzystać na zasadzie usługowej. Żaden właściciel, żadnego prywatnego basenu nie ma obowiązku się do takich norm stosować. Nie oznacza to jednak, że nie może.

Zasady dotyczące użycia okładzin antypoślizgowych warto dla własnego bezpieczeństwa przenieść w otoczenie własnego, prywatnego basenu.

Mając na uwadze normy, o których wspomniałam, firma Bärwolf testuje swoje produkty pod kątem odporności na poślizg bosego człowieka, a informacje o uzyskanych parametrach umieszcza w swoich katalogach. Przy niektórych mozaikach tej marki można znaleźć piktogramy w formie litery A, B lub C w kółku. To właśnie informacja dla odbiorcy, że produkt ten ma określone właściwości antypoślizgowe.

W ofercie firmy można znaleźć prawie 40 modeli mozaiki, o różnym stopniu antypoślizgowości. Najłatwiej na nie trafić wśród mozaiki kamiennej, choć kilka wzorów jest wykonanych również ze szkła.

Przy okazji chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię dotyczącą mozaiki i basenu. Część sprzedawców nawet nie wie, a część producentów o tym nie wspomina, że mozaika instalowana w niecce basenowej nie powinna być przyklejana na siatce, która jest zatapiana w zaprawie klejowej. Firma Sopro, z którą Bärwolf współpracuje i szkoli architektów, nie udziela gwarancji na swoje kleje, użyte w niecce basenowej, jeżeli pomiędzy mozaiką a podłożem, w zaprawie klejowej będzie się znajdowała siatka z tworzywa sztucznego lub papieru. Taka siatka może sprawić, że mozaika nie przylega w sposób wystarczający do podłoża i zaczynają pod nią zachodzić procesy biochemiczne, które sprawiają, że przyczepność zaprawy jest obniżona. Co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do odpadania mozaiki. Będąc tego świadomym i nie chcąc narażać klientów na kłopoty, firma Bärwolf nie rekomenduje użycia swoich produktów w nieckach basenowych, tam gdzie znajdowałyby się one stale pod wodą. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać ich w innych miejscach.

Wśród mozaiki antypoślizgowej w ofercie Bärwolfa znalazłam kilka rodzajów, które szczególnie mi się spodobały.
Na przykład takie, które są wykonane z bazaltu – to obecnie modny materiał, ma popularny, ciemnoszary kolor i świetnie pasuje do nowoczesnych wnętrz. Można wybrać klasyczny produkt składający się z kwadratowych elementów (BM-10001) albo nieco nowocześniejszy – z podłużnych pasków ułożonych regularnie BM-10004 (na drugim zdjęciu od góry).
Jeżeli ktoś nie lubi kantów, to może mozaika z trawertynowych kółek (CM-10001)? Nie dość, że niebanalnie, to jeszcze powierzchnia wyłożona takimi kółkami będzie miała najwyższą z możliwych odporność na poślizgnięcie (C).

A jeżeli ktoś woli szkło i nie potrzebuje aż tak wysokiego parametru antypoślizgowego, może sobie wybrać klasyczną mozaikę ze szkła ze złotymi nitkami (GL-K09 lub GL-K13). Pierwsza jest w szarej, druga w brązowej tonacji, a obie mają klasę A.

Artykuł został zasponsorowany przez firmę Bärwolf.

Szklane otoczaki

Październik 21, 2011 Dodaj komentarz

Seria: LagunaGlass
Producent: Onix Mosaico, Hiszpania

Do mozaiki, w której wykorzystane są kamienie – otoczaki chyba zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ma taką w swojej ofercie zarówno firmy, specjalizujące się w mozaikach (np. Baerwolf), jak i fabryki płytkowe, które w ten sposób wzbogacają dekoracje do swoich kolekcji (np. Ape)

Tymczasem Onix wprowadził do swojej oferty zdecydowanie inne mozaiki z otoczaków. Różnią się one tym, od tych już znanych, że owalne „kamyki” są wykonane ze szkła, z połyskiem.

Efekt jest bardzo ciekawy i bardzo oryginalny.

Szklane kamyki są montowane na siatce, w plastrach o wymiarach 30×30 cm. Występują tylko w dwóch kolorach – białym i czarnym. Mają grubość około 8 mm.

Cena detaliczna tego produktu powinna być na poziomie kolekcji IceGlass tego samego producenta, czyli zapewne będzie wynosić około 90 PLN za plaster.

Na razie, niestety, mozaika jest nie do zobaczenia na stronie Onix Mosaico.

Kategorie:nowości Tagi: ,

Mozaika szklana inna niż wszystkie

Październik 7, 2011 10 komentarzy

Tytuł może nie jest specjalnie oryginalny, ale doskonale oddaje to, co robi włoski producent – VetroVivo. Żywe szkło. Co prawda tętna mu nie sprawdzałam, ale za to nie raz obserwowałam już, jak żywe, pozytywne reakcje, wywoływało to szkło, wśród osób, które miały okazję je oglądać.

Szklane mozaiki VetroVivo są całkiem różne od tego, co zwykle oglądamy w sklepach. Nawet najprostszy program – Squarry, w którym są kostki kwadratowe i prostokątne, rożni się znacznie do zwykłych kwadratowych czy prostokątnych mozaik. A gdy już oswoimy się z tym, że VetroVivo jest po prostu inne, można sięgnąć po kolejne kolekcje – Naturae, Sculpturae, Architecturae czy Brook. Listki, kwiatki, łuska, łezki, kółka – to tylko niektóre z kształtów, wśród których można wybierać.  Równie imponująco wygląda paleta barw – jest ich ponad 60, w dwóch wersjach – błyszczącej, przezroczystej i matowionej.

Szeroka i oryginalna oferta to jeden z plusów. Drugim na pewno jest elastyczność fabryki i jej dopasowanie do oczekiwań klienta. Szklane elementy można kupować jako konkretne wzory, jako własną kompozycję, w plastrach albo jako pojedyncze sztuki.

Możliwe jest również zamówienie gotowych paneli, w których mozaika jest przyklejona do płyty i zafugowana, według oferowanego wzoru. Klient może sobie taki panel przymocować do ściany lub oprawić w ramy i traktować jak oryginalny obraz. Ale to nie koniec pomysłów, jakie VetroVivo ma dla swoich odbiorców. Na specjalne zamówienie i po dostarczeniu płytki podstawowej, firma przemienia płytki klienta w dekoracje, z wklejonymi w powierzchnię ceramiki elementami szklanymi. A wszystko po to, by klient mógł popuścić wodze wyobraźni.

Jest jeszcze jedna rzecz, która różni VetroVivo od innych producentów szklanej mozaiki. Pewne elementy tej firmy mogą funkcjonować jako… oryginalna biżuteria. Zatem, pierwsza szklana margaretka, która zawiśnie na mojej szyi, na pewno będzie pochodziła z tej firmy 😉

Wszystkie produkty VetroVivo można zobaczyć na stronie producenta. Warto tam poszperać. I spróbować skomponować własną mozaikę, dzięki umieszczonemu tam generatorowi (Pain Your Mosaic).

Kategorie:różne Tagi: ,

Colors 5×5

Wrzesień 29, 2011 Dodaj komentarz

Seria: Colors 5×5
Producent: Bisazza, Włochy

Mozaikę, która w firmie Bisazza nazywa się Colors chyba zna każdy z branży. Może nie produkt z tej fabryki, może nie pod tą nazwą, ale ten typ produktu. Niewielkie kostki (zwykle występujące w opcji 2×2 cm), ze szkła o grubości około 4 mm, ze złotymi, metalicznymi nitkami ma w ofercie bardzo wiele firm, można je kupić od chińskich producentów, można znaleźć w supermarketach budowlanych, za cenę zbliżoną do 100 PLN za metr kwadratowy. I jest dość popularna wśród klientów, szczególnie tych, którym zależy na ożywiającym, niemal biżuteryjnym dodatku do płytek ceramicznych.

Dlatego zatem o niej wspominam i to na dodatek w kontekście fabryki, która jako pierwsza pokazała je na (łazienkowych) salonach?

Bo w tym roku Bisazza poszła dalej i kolekcję Colors pokazała w większym formacie -5×5 cm.  Zrobiła na mnie dość zaskakujące wrażenie. W pierwszym momencie pomyślałam, że chyba się skurczyłam 😉 bo znana mi mozaika zrobiła się jakaś proporcjonalnie większa. Po oswojeniu się z rozmiarem, muszę przyznać, że jest to dość ciekawa propozycja. Zastanawiam się tylko, ile czasu minie, zanim nasi przyjaciele znad Morza Żółtego wypuszczą na rynek własne kopie.

Póki co, mozaika jest markowana przez Bisazzę, występuje w 8 kolorach, a każdy z nich można zobaczyć na stronie producenta.

Kategorie:różne Tagi: ,