Archiwum

Posts Tagged ‘imitacja cegieł’

Płytki (wcale nie)drapieżne i płytki świetliste

Luty 10, 2016 2 komentarze

Często po powrocie z targów typowałam płytkę najbrzydszą. Tym razem będzie o najgorszej, moim zdaniem, ekspozycji.

Nagrodę za najgorszy sposób pokazywania płytek dostaje Arcana. Za płytki w klatkach.

Uzasadnienie jest dwuwarstwowe.

Pierwsza warstwa – symboliczna. Jestem przeciwna zamykaniu zwierząt w klatkach. Umieszczanie istot żywych w klatkach jest dla mnie okrucieństwem. Umieszczanie w klatkach płytek jest promowaniem lub trywializowaniem takiego okrucieństwa. Możliwe, że mogłabym jakoś zrozumieć, gdyby w klatkach zamknięto coś drapieżnego – taka metafora, która pasowałaby np. do dynamicznych, sportowych samochodów, pił łańcuchowych itp. Ale jaki sens jest zamykać niemrawe, przeciętne płytki w klatkach? To były króliki w klatkach, a nie – tygrysy. Na dodatek – króliki na coś chore, w nie najlepszej formie … Proszę następnym razem uwolnić te króliczki.

Druga warstwa – pragmatyczna. Te płytki były gorzej widoczne, niż gdyby nie oddzielono ich ode mnie kratą. A z powodu ułożenia paneli – również gorzej oświetlone.

walencja 16 1

walencja 16 2

walencja 16 3

Więcej negatywnych nagród nie będzie 😉

Co zauważyłam.

Zaczęły mi się podobać imitacje kamienia. Przy sporej ilości odmian skał, białe marmury, które jakoś do mnie zupełnie nie przemawiają, znikły w masie i zaczęłam dostrzegać inne możliwości. Szczególnie, że jak wspomniałam na gorąco, nawet tańsze fabryki radzą sobie z obsługą drukarek cyfrowych i te imitacje robią się coraz ładniejsze.

Z imitacji kamieni, absolutnym numerem jeden była dla mnie płytka Emerita z Argenty. Na zdjęciu tego nie widać (fotografowałam ją w 4.dniu targów i widać już pewne zmęczenie materiału 😉 ), ale było w niej światło, choć jest płytką matową.

walencja 16 4

Zauważyłam również, że chyba już każdy ma imitacje cegiełek – nawet jeżeli ktoś do tej pory nie miał tego w katalogu, to już ma. Zastanawiam się czy rynek jest w stanie wchłonąć takie ilości?…

Są cegiełki pojedyncze i w większych kawałkach – czyli płytki udające partie ceglanych ścian, np. w formacie 30×90 – jedne bardziej udane, inne – mniej.

walencja 16 5

Urzekły mnie płytki z Aparici, z kolekcji Kilim. Wiem, że są wymyślone na wschodni rynek, wiem, że mało kto w Polsce byłby gotów je wybrać (nawet ja nie byłabym), ale nie mogę nie docenić kunsztu ich wydrukowania. Ot, takie dywaniki, w formacie 60×60.

walencja 16 6

Zupełnie nieprzydatne w mojej pracy, ale patrzyłam na nie z prawdziwą sympatią i podziwem 🙂

Stara glina

Styczeń 15, 2015 1 komentarz

patchwalkW poprzedniej notce oddałam nowoczesności to co nowoczesne, zatem spokojnie mogę tę poświęcić „starociom” 😉

Żeby się nie rozdrabniać, wepchnę dwie kolekcje (a nawet właściwie cztery) do jednego wpisu – mają zbyt wiele ze sobą wspólnego, by sens miało rozdzielanie ich.

Pierwsza to Patchwalk z włoskiej Ceramiche Ascot.

To spory kawał gliny, w unowocześnionym ujęciu. Najmniejszy typowy format to 30×60. Potem są 60×60 i 45,5×90. Oprócz form czworokątnych, w serii są sześciokąty o przekątnej długiej na 40 cm, dwie mozaiki i stopnice. Każdy z rozmiarów jest w 5 kolorach – beżowym, jasnoszarym, brązowym i antracytowym. Piąty kolor podoba mi się najbardziej, bo składają się na niego płytki z czterech poprzednich. Niezła mieszanka 🙂

Podstawowa wersja Patchwalk nazywa się In i jest lekko antypoślizgowa – ma parametr R10. A jeżeli komuś to zbyt mało, to dwa największe formaty, w każdym z kolorów, mają jeszcze wersję Out – R12.

Patchwalk_Combo_amb

 

Patchwalk_Grigio_amb

Podobny materiał, choć w nieco innym klimacie, proponuje Rondine – również z Włoch.

Jeżeli ktoś szuka imitacji starych cegieł, to Bristol świetnie się nada. W kolekcji są cegiełki, o formacie 6×25, których chropowata faktura dość wiernie udaje stare, ręcznie formowane cegły. Nawet narożniki zostały przewidziane.

A jeżeli ktoś stare cotto chce mieć na podłodze, może wybrać klasyczne wymiary – 17×34 lub 34×34  albo mniej klasyczny – 60×60 – rektyfikowany lub nie.

I znowu do wyboru jest 5 kolorów, choć tym razem są już bardziej „ceglane” – jasnoszarego wśród nich nie uświadczycie. Kolory, jak to w cotto – mocno niejednolite są.

 

bristol

bristol3

bristol2

 

Jak widać na powyższym zdjęciu, cegiełki również można ułożyć na podłodze.

bristol1

 

Dwie kolekcje były, teraz czas na „właściwie cztery”. Rondine, na bazie cegiełek z Bristolu, wyprodukowało jeszcze dwie mini-serie. New York – paski białe, kremowe i czarne, oraz Venice – cegły ekstrawaganckie – srebrne, złote i miedziane.

new york

 

venice

Płytki jak cegła – czerwone jak cegła ;)

Płytki, które w jakiś sposób nawiązują do cegieł nie są niczym nowym. Pojawiają się od lat, w rozmaitych odmianach. Czasami tak fatalnych, że trudno je znieść. Ale w ostatnich miesiącach widziałam dwie serie, które ciekawie wypełniają ten temat.

Pierwsza z nich to Adobe z Carmen-Ape. Płytki z tej kolekcji wyglądają jak cegła – dziurawka. Tyle tylko, że jest poszkliwiona na kilka kolorów. A dokładnie – na 10. A dziesiąty kolor imituje surową cegłę – jako jedyny jest matowy. Pozostałe są błyszczące i mają barwy rzadko spotykane wśród cegieł. Płytki te mają format 12,5×24,5. Myślę, że gdybym kiedyś chciała mieć w domu ścianę, która wytłumia dźwięki, chętnie zrobiłabym to tak:

01a_Amb_det_Adobe_colores_m

Nieco większe i zdecydowanie spokojniejsze są płytki Escala, z serii Bunkier, z fabryki Vives. Te mają 20×50 cm. Po obłożeniu nimi ściany, wygląda ona, jakby była ułożona z ceramicznych pustaków. Można je kupić w jednym z trzech kolorów – ceglanym, niemal białym i prawie czarnym.

escala