Archiwum

Posts Tagged ‘Cotto Tuscania’

Cotto Tuscania zmienia format Grey Soul

Październik 14, 2014 Dodaj komentarz

AMB GREY SOULDwie z płytek w serii Grey Soul będą nieco większe, niż dotychczas. Cotto Tuscania podjęła decyzję o zmianie formatów. Jest ona spowodowana rezygnacją z zewnętrznej firmy, która do tej pory rektyfikowała te płytki. Od tego miesiąca obcinanie brzegów odbywa się na linii należącej do fabryki.

Zmiana dotknie formatu 29,8×60,5 i 60,5×60,5. Jeszcze w październiku zmienią się one na 30,4×61 i 61×61.

Na pewno wywoła to pewne zamieszanie na rynku, bo nieunikniona jest sytuacja, gdy równocześnie funkcjonować będą wszystkie wymiary – stare i nowe. Szczególnie czujni muszą być ci, którym przyjdzie domówić płytki, a kupowali wcześniej płytki w starym rozmiarze.

Grey Soul coraz większe

Wrzesień 1, 2013 2 komentarze

Grey Soul, z Cotto Tuscania, obrasta w nowe formaty. Najpierw były te, zbliżone do 30×60 i 60×60 (w wersji rektyfikowanej lub nie). Potem pojawiło się 44,1×89,4.

Niedawno kolekcja wzbogaciła się o 75×75 i 21,8×89,4. Oba nowe formaty są wyłącznie w wersji rektyfikowanej.

No i seria ma wreszcie dekoracje i elementy specjalne – nacinane dekory, mozaiki, składające się z cegiełek lub kwadratowych kostek i nowoczesne stopnice.

greysoul-3-ambientazione

Grey Soul jak żywe ;)

Luty 21, 2013 15 komentarzy

Dotarły do mnie (przyznaję, że już w ubiegłym tygodniu, ale byłam „wyjechana”) wreszcie profesjonalne zdjęcia płytki Grey Soul z Cotto Tuscania.

Oto moja aktualnie ulubiona imitacja betonu w pełnej krasie:

AMB GREY SOUL

A oto płytki pojedynczo, poczynając od najjaśniejszej, a na najciemniejszej kończąc:

GreySoul_Light_60x60_1

GreySoul_Mid_60x60_1

GreySoul_Dark_60x60_1

Beton zdetronizowany

Styczeń 31, 2013 Dodaj komentarz

Seria: Grey Soul
Producent: Cotto Tuscania, Włochy

greysoul1Od kilku miesięcy, gdy ktoś mnie pytał, jaką znam najlepszą imitację betonu, bez wahania odpowiadałam, że Concrete, z Aleluii. Ta płytka, odkąd ją zobaczyłam, zajmowała miejsce na pudle oznaczone cyfrą 1.

Aż do tego tygodnia. Do ranka, kiedy zobaczyłam inną, nową imitację betonu. Niemal było słychać, jak Concrete spada na pozycję numer 2.

Detronizacji dokonała nowa propozycja fabryki Cotto Tuscania.

Tak nowa, że nie było jej nawet na Cersaie.

Seria nazywa się Grey Soul. Na razie występuje w formacie 61,5×61,5 oraz 30,8×61,5. Choć sformułowanie „występuje” może nie jest najtrafniejsze. W tej chwili wcale nie występuje, bo produkcja „na magazyn” zacznie się dopiero w drugiej połowie lutego. Do tej pory powstały tylko wzory.

Kolekcja ma trzy odcienie szarości – Light, Mid i Dark. Jest nierektyfikowana.

Nie tylko rysunek płytki świetnie udaje beton. Wrażenie potęguje też faktura – w płytce „odbiło się” szalowanie.

greysoul3

Niestety, nie ma jeszcze materiałów promocyjnych, więc nie mam żadnego zdjęcia, poza tymi, które sama zrobiłam, w warunkach polowych.

greysoul2

Zaletą serii Grey Soul jest również, oprócz aspektu wizualnego, jej cena – kiedy już ukaże się w sprzedaży, będzie sporo tańsza niż Concrete. Ale jest również, niestety, typową płytką gresową, szkliwioną – i pod tym względem kolekcja z Alelui ją pokonuje – Concrete nominalnie jest barwiony w masie i tylko doszkliwiany. Ale ma to znaczenie wyłącznie w przypadku obiektów publicznych o wysokim natężeniu ruchu pieszego. Dla mieszkań i domów prywatnych oraz mniejuczęszczanych obiektów publicznych, właściwości techniczne Grey Soul są wystarczające.

Konkurencja z Portugalii wyróżnia się czymś jeszcze – ma ciekawszą rozmiarówkę oraz już gotowe, dopracowane dekoracje.

Ale mimo tego, nowy beton z Cotto Tuscania jest w tej chwili najlepszą imitacją betonu, jaką widziałam.

greysoul4

Czynnik ludzki ;)

Wrzesień 7, 2012 Dodaj komentarz

Dziś będzie historyjka o tym, jak ważne w mojej branży są kontakty osobiste. I na dodatek będzie to historyjka z morałem 😉

Znajoma agentka zadzwoniła do mnie kilka tygodni temu z informacją, że przygarnęła pod swe skrzydła pewną włoską fabrykę. Fabrykę która do tej pory nie była zbyt rozpowszechniona na polskim rynku. I podała mi adres strony, pytając jednocześnie czy nie chciałabym się spotkać z nią i z managerem tej fabryki, pogadać o współpracy.

Zajrzałam na stronę. I pomyślałam, że płytki takie dość brzydkie. Nie czułam się zachęcona do współpracy. Ale ponieważ agentkę znam i lubię, postanowiłam z kurtuazji spotkać się z nimi (i to jest właśnie miejsce, w którym można zauważyć, jak ważne są relacje międzyludzkie 😉 ).

Podczas spotkania miałam okazję zobaczyć wzory na żywo i przeżyłam miłą niespodziankę. Bo okazało się, że zdjęcia na stronie internetowej w żaden sposób nie oddają prawdziwego charakteru płytek.

I tutaj morał – zdjęcia – zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej – mogą przekłamywać i wpływać na naszą fałszywą ocenę produktu. Widziałam już płytki które świetnie wyglądały w katalogach, ale kompletnie nie były w stanie się obronić „twarzą w twarz” z oglądającym. A tym razem trafiłam na sytuację całkowicie odwrotną.

Owa fabryka to włoska Cotto Tuscania. Część jej oferty to propozycje raczej nie nadające się na nasz rynek. Ale kilka nowych kolekcji to kawał dobrej płytki, w atrakcyjnej cenie. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że produkty Tuscanii są odkrywcze, nowatorskie, dizajnerskie. Szukając takich płytek można sobie całkowicie odpuścić tę fabrykę. Ale robi ona za to płytki które mają szanse się podobać klientom, którzy chcą mieć po prostu ładne, niewymyślne wnętrze. Szczególnie, gdy sprawdzą jaka jest relacja ceny do wyglądu.

Nie widziałam pełnej oferty. Ale, z tego co widziałam, za ciekawe uznałam m.in. kolekcje Dogha, Kalos, Pietra di Sogno (na zdjęciu poniżej), New Tradition, Sagamore, Pietra Fina (na zdjęciu u góry). Ta ostatnia szczególnie interesująca może być w kontekście inwestycji, bo ma aż trzy wykończenia – strukturalne, naturalne i lapatto. Pozostałe kolekcje są tylko co najwyżej w dwóch ostatnich fakturach.

Ponieważ, jak rzekłam, płytki te na dostępnych zdjęciach wyglądają niezachęcająco, na potrzeby tej notki po prostu sfotografowałam powierzchnię dwóch płytek (niewiele na tych obrazkach widać 🙂 ). Ale gdybyście chcieli jednak zobaczyć stronę fabryki i inne obrazki, znajdziecie je tutaj.