Archiwum

Posts Tagged ‘Cevisama’

Słuszny kurs

Seria: Track
Producent: Ceramica Metropol, Hiszpania

track 1Gdybym miała wskazać jedną kolekcję, która na Cevisamie spodobała mi się najbardziej, zapewne byłby to Track z Metropolu.

W tej serii jest piękna podłoga – szczególnie w wersji błyszczącej. Ma ona format 60×60, 75×75 i 37×75, i 6 kolorów. Gdy płytki są matowe, na ich powierzchni pojawiają się metaliczne refleksy. Na błyszczących, lappatowanych – nie widać już tego, ale i tak jestem zdania, że wyglądają piękniej.

 

Ale najbardziej podoba mi się ściana. Ma rozmiar 30×90 i jest tylko 6 elementów – 2 kolory płytki podstawowej – biały i beżowy i 4 dekoracje, które mają taki sam wzór – coś w rodzaju ryflowanej deski – a różnią się tylko kolorem. W jasnych wersjach – to kolor płytki podstawowej, ale na niektórych fragmentach pojawiają się plamy metalu – tak, jakby pod farbą, która miejscami się wytarła, kryła się metalowa powłoka – aluminiowa – dla koloru białego i miedziana – w beżu. Ciemniejsze dekoracje mają właśnie kolor szaro-aluminiowy i miedziany.

track 5

track 4

Choć tak prosta, seria ta zachwyciła mnie w Walencji. Może właśnie dlatego, że jest tak nieprzegadana.

track 2

track 3

AM_TRACK_BEIGE_CONCEPT_COBRE_30X90_TRACK_BEIGE_75X75_SD

AM_TRACK_75X75_ACERO_LAPPATO_75X75_MOSAICO_SD

AM_TRACK_BLANCO_30X90_CONCEPT_TRACK_GRAFITO_MATE_75X75_SD

Reklamy
Kategorie:nowości Tagi: ,

Płytki (wcale nie)drapieżne i płytki świetliste

Luty 10, 2016 2 Komentarze

Często po powrocie z targów typowałam płytkę najbrzydszą. Tym razem będzie o najgorszej, moim zdaniem, ekspozycji.

Nagrodę za najgorszy sposób pokazywania płytek dostaje Arcana. Za płytki w klatkach.

Uzasadnienie jest dwuwarstwowe.

Pierwsza warstwa – symboliczna. Jestem przeciwna zamykaniu zwierząt w klatkach. Umieszczanie istot żywych w klatkach jest dla mnie okrucieństwem. Umieszczanie w klatkach płytek jest promowaniem lub trywializowaniem takiego okrucieństwa. Możliwe, że mogłabym jakoś zrozumieć, gdyby w klatkach zamknięto coś drapieżnego – taka metafora, która pasowałaby np. do dynamicznych, sportowych samochodów, pił łańcuchowych itp. Ale jaki sens jest zamykać niemrawe, przeciętne płytki w klatkach? To były króliki w klatkach, a nie – tygrysy. Na dodatek – króliki na coś chore, w nie najlepszej formie … Proszę następnym razem uwolnić te króliczki.

Druga warstwa – pragmatyczna. Te płytki były gorzej widoczne, niż gdyby nie oddzielono ich ode mnie kratą. A z powodu ułożenia paneli – również gorzej oświetlone.

walencja 16 1

walencja 16 2

walencja 16 3

Więcej negatywnych nagród nie będzie 😉

Co zauważyłam.

Zaczęły mi się podobać imitacje kamienia. Przy sporej ilości odmian skał, białe marmury, które jakoś do mnie zupełnie nie przemawiają, znikły w masie i zaczęłam dostrzegać inne możliwości. Szczególnie, że jak wspomniałam na gorąco, nawet tańsze fabryki radzą sobie z obsługą drukarek cyfrowych i te imitacje robią się coraz ładniejsze.

Z imitacji kamieni, absolutnym numerem jeden była dla mnie płytka Emerita z Argenty. Na zdjęciu tego nie widać (fotografowałam ją w 4.dniu targów i widać już pewne zmęczenie materiału 😉 ), ale było w niej światło, choć jest płytką matową.

walencja 16 4

Zauważyłam również, że chyba już każdy ma imitacje cegiełek – nawet jeżeli ktoś do tej pory nie miał tego w katalogu, to już ma. Zastanawiam się czy rynek jest w stanie wchłonąć takie ilości?…

Są cegiełki pojedyncze i w większych kawałkach – czyli płytki udające partie ceglanych ścian, np. w formacie 30×90 – jedne bardziej udane, inne – mniej.

walencja 16 5

Urzekły mnie płytki z Aparici, z kolekcji Kilim. Wiem, że są wymyślone na wschodni rynek, wiem, że mało kto w Polsce byłby gotów je wybrać (nawet ja nie byłabym), ale nie mogę nie docenić kunsztu ich wydrukowania. Ot, takie dywaniki, w formacie 60×60.

walencja 16 6

Zupełnie nieprzydatne w mojej pracy, ale patrzyłam na nie z prawdziwą sympatią i podziwem 🙂

Chyba jakieś targi były…

Dziękuję za komentarze pod poprzednią notką.

Miałam wystarczająco dużo czasu, by przemyśleć sprawę. Strona nie zamilknie, ale na pewno będzie dużo mniej notek, bo będę je umieszczać „ostrożniej”.

Zatem dziś – notka zdecydowanie ostrożna.

W ubiegłym tygodniu byłam w Walencji, na targach Cevisama 2015. Niewykluczone, że moja niechęć do branży, której właśnie doświadczam, przełożyła się na moje postrzeganie tej imprezy. Już po powrocie zdałam sobie sprawę, że zrobiłam skandalicznie mało zdjęć – w ubiegłym roku pstryknęłam aparatem ponad 600 razy. W tym, zrobiłam 260 zdjęć. Z tego część „cywilnych” – nie związanych z płytkami na targach.

Szału nie było.

Tendencje – zachowane. Niektóre płytki robią się coraz większe. Jest dużo betonów i imitacji cotto. Dużo kopii kamienia, drewna. Bardzo wiele motywów inspirowanych płytkami marokańskimi. Nieśmiało przebija się metal.

Sporo było udawanych cegieł i małych, postarzanych płytek ceramicznych.

Nie było czegoś takiego, przed czym stanęłabym i powiedziałabym „Wow!”

Rok temu taki dźwięk wydałam na widok Xplode. W tym roku wcale, niestety 😦

Choć muszę przyznać, że bardzo podobały mi się płytki ścienne Aparici, w formacie 30×90, z pięknymi dekorami reliefowymi. Miały jedną, sporą wadę – cenę. O około 50% wyższą niż inne, zbliżone formatem, od innych producentów. Niestety – drugi wjazd do pieca musi kosztować.

cevisama1

cevisama2

To co uderzyło mnie, kiedy wędrowałam przez hale targowe, to rozmiar stoisk. O ile w minionych latach miałam wrażenie, że odbyła się promocja p.t. „Weź metraż na jedno stoisko, drugi dostaniesz gratis”, o tyle w tym roku promocja na pewno była jeszcze bardziej atrakcyjna.

Targi to również okazja dla kontaktów towarzyskich. I to chyba ta niezmiennie przyjemna część wydarzenia.

I teraz, w związku z owym życiem towarzyskim i w związku z pewnym wieczornym spotkaniem przy szklance piwa, z przedstawicielem Grupy Końskie, pozdrawiam serdecznie Zbyszka Wiktorowicza 🙂

A na koniec nieliczne migawki targowe.

Cegły, które nagle pojawiły się w wielu fabrykach. Niektóre typowe, tradycyjne, inne – mniej.

cevisama6

cevisama7

cevisama3

 

Najciekawszym stoiskiem targowym było chyba to, które przygotowała Ceramika Vives. Zbudowano je… z kartonów na płytki.

cevisama4

 

Niestety, w środku, poza cudowną kolekcją globusów, nie znalazłam wielu interesujących rzeczy.

Wśród rozmaitych kształtów pojawił się nowy – kokardka 😉 A właściwie dekoracja w kształcie kokardki. Na dodatek – pojawiła się od razu w kilku fabrykach. Na zdjęciu poniżej – kolekcja Loft z Undefasy.

cevisama5

Bardzo jestem ciekawa czy kokardkowe dekoracje spodobają się klientom i zagoszczą na dłużej w ofercie.

Kategorie:nowości, różne Tagi:

Za miesiąc znowu targi??!!

Styczeń 8, 2015 1 komentarz

Zdaje się, że ktoś mi cichaczem ukradł parę tygodni. Albo niezauważenie dla samej siebie zapadłam w sen zimowy 😐

Pierwszy raz w życiu, po targach w Bolonii, podeszłam tak systematycznie do kwestii nowych kolekcji, które wzbudziły moje zainteresowanie. Sporządziłam sobie listę, ustaliłam kolejność, a potem nagle ocknęłam się i okazało się, że jest już nowy rok, a notek nie napisały za mnie krasnoludki (bardzo się na nich zawiodłam). I, co najbardziej zaskakujące – do następnych targów, w Walencji, został zaledwie miesiąc! Jak to możliwe? Trochę mi głupio 😐

Targi zaczynają się 09. a kończą 12. lutego.

Z informacji, które do mnie docierają, mogę wywnioskować, że fabryki, w odróżnieniu ode mnie 😉 nie przespały minionych miesięcy i pojawią się ciekawe nowości.

 

cevisama-con-fechas-2015

 

Mam cichą nadzieję, że w obliczu zbliżających się targów, choć odrobinę się zmobilizuję 😉

 

 

Kategorie:różne Tagi:

Peronda na Cevisamie

Marzec 9, 2014 Dodaj komentarz

peronda 1Najwyższy czas powiedzieć to głośno – na Cevisamie najbardziej podobało mi się stoisko Perondy. Choć było nieco przeterminowane – większość propozycji pokrywało się z tym, co prezentowano na Cersaie. Ale w Bolonii  nie zdążyłam obejrzeć tej fabryki, więc nadrobiłam to w Hiszpanii.

Poza kilkoma kolekcjami, w miarę typowymi (o których może jeszcze napiszę, przy innej okazji) bardzo podobały mi się trzy pozycje.

Plastykowa mozaika, z kolorowymi szklanymi wstawkami. To białe, między szkiełkami, to takie same tworzywo, jakie jest wykorzystywane do produkcji klocków Lego. Wbrew wyobrażeniom, plastykowa mozaika wyglądała na żywo bardzo sympatycznie – była satynowa i w zaskakujący sposób miękka w dotyku.

Drugą odjechaną propozycją była mozaika ze starych hiszpańskich dachówek. Jak zażartował agent Perondy na Polskę, kiedy spływa zamówienie, ludzie z fabryki idą, kradną z dachów stare pokrycia i przerabiają ją na mozaikę, która wygląda tak:

peronda 2

Ale obie te mozaiki pobiła kolekcja Metalskin. Kompletnie odlotowe błyszczące płytki, w formacie 44×44, występujące w 40 unikatowych wzorach. A każdy z nich wygląda jak kawałek sprasowanego samochodu. Robi wrażenie.

Szczególnie, że na Cevisamie help-desk, za którym stała obsługa, był obity prawdziwymi prasowanymi karoseriami.

metalskin 1

metalskin 3

metalskin 2

Kategorie:nowości Tagi: ,

Oszukujemy oko ;)

Luty 22, 2014 2 Komentarze

Seria: Clay
Producent: Argenta, Hiszpania

clay1Pierwsze płytki, o których napisałam, po Cevisamie, były wyjątkowe i… chyba trochę mało handlowe. Dlatego teraz, dla równowagi, o produkcie, który jest tani i ma szanse stać się handlowym sukcesem.

Wiele fabryk promuje teraz małe, prostokątne płytki, imitujące starą ceramikę. Bardzo mi się podobają, ale zauważam w nich dwie wady. Są dość drogie. A dodatkowo drogie może być ułożenie – fachowcy czasami cenę usługi uzależniają od formatu okładziny – z małymi płytkami jest więcej zabawy.

Argenta pokazywała w Walencji serię, która rozwiązuje oba te problemy.

Clay to udawana stara ceramika, w formie płytek z przetłoczeniem do zafugowania. Cała płytka, składająca się z 6 prostokątów o wymiarze mniej-więcej  8×20 cm ma rozmiar 25×40. Po ułożeniu wygląda całkiem nieźle. Szczególnie nieźle, jak na ten pułap cenowy – około 70 PLN za metr kwadratowy, brutto, na półce.  Oczywiście, nie jest to ta sama kategoria produktu co Ceramica z Mutiny, na przykład, ale i tak, jak na tę cenę wygląda całkiem nieźle.

Seria ma 8 kolorów – biały, kolory ziemi i kolor kogla-mogla (albo jajecznicy) 😉 Płytki podstawowe wyglądają, jakby były ręcznie formowane, zatem  trudno nazwać je gładkimi. Dodatkiem są dekoracje w tym samym formacie i tych samych kolorach, ale z wytłoczonymi wzorami.

Jest jeden minus tej kolekcji – forma tych płytek uniemożliwia ułożenie prostokątów „na cegiełkę”. No, ale – coś za coś 😉

clay5

clay2

clay3

clay4

Kategorie:nowości Tagi: ,

Na pierwszy ogień – eksplozja

Luty 18, 2014 1 komentarz

Seria: Xplode
Producent: Aparici, Hiszpania

xplode1Od czego by tu zacząć? Może od jednej z ciekawszych podłóg, jakie widziałam w Walencji? Spodobała mi się, choć nowoczesne wnętrza – co powtarzam do znudzenia – to nie mój klimat.

To równocześnie widomy znak tego, że metal wraca coraz mocniej.

Kolekcja Xplode z fabryki Aparici. Dwa kolory, ale wyraźniej bardziej godzien zainteresowania jeden – szary. Ni to beton, ni to metal, ze śladami szczotki polerującej. Płytka bardzo wyraźnie rzucała się w oczy na stoisku ekspozycyjnym firmy – pokrywała główną część podłogi.

Występuje w dwóch formatach – 60×60 i 60×120.

Minus? Jeden – cena. Jeżeli potwierdzi się to, co usłyszałam na Cevisamie, to cena dla klienta detalicznego może wynosić 350-400 PLN/mq za kolor szary i nieco mniej – za kolor beżowy.

Ale jeżeli ktoś dysponuje stosownymi środkami finansowymi – warto, dla wspaniałego efektu.

xplode2

Kategorie:nowości Tagi: ,