Strona główna > różne, Reklamacje > Gdy płytki się kleją, mają plamy, łatwo się brudzą

Gdy płytki się kleją, mają plamy, łatwo się brudzą

Dostałam dziś takiego maila, od przemiłego człowieka z Warszawy, że nie pozostało mi nic innego, jak wyleźć w końcu ze skorupy, na dobre i wrócić tutaj 😉

W ramach ekspiacji, za długie milczenie, napiszę o problemie, z którym niektórzy posiadacze nowej wypłytkowanej powierzchni muszą się zmierzyć.

Znajoma znajomej poprosiła mnie pośrednio o pomoc. Kupiła nowe mieszkanie, w mieszkaniu była już wypłytkowana łazienka, ale okładzina sięgała niezbyt wysoko. Na zlecenie znajomej, wykonawca dokupił płytek, ułożył je, tam gdzie trzeba było i wtedy, dzięki porównaniu, okazało się, że z tymi starszymi jest coś nie tak.

Płytki się lepiły. A nie powinny.

Ale tak się zdarza. Choć niezbyt często. Zwykle zmiany na płytkach są inne. Mają postać plam. Albo brudnych plam. Albo pasów, wzdłuż krawędzi, które mają inną, bardziej szorstką fakturę i do których lgną drobiny brudu.  Przyczyna najczęściej jest jedna – ten, kto przyklejał płytki, popełnił jakiś błąd. Coś spaprał.

Dziś oglądałam te lepiące płytki. Na ich powierzchni pozostało coś, co wyglądało jak silikon. Było w dotyku jak silikon i nawet zaczęło żółknąć lekko jak silikon. Po co jednak wykonawcy pomazali płytki silikonem, po ich ułożeniu, w łazience, w której w ogóle nie był on zastosowany? Na to chyba nie wpadnę.

Ale wypełnienie silikonowe często jest przyczyną plam. Jeszcze częściej – fuga, która nie została zmyta odpowiednio szybko. Nawet jeżeli zanieczyszczenie nie zmienia koloru płytki, pod palcami można wyczuć zmienioną fakturę. Lepką, jakby „plastykową” albo szorstką.

Co, jeżeli znajdziemy takie plamy na swoich płytkach? Można próbować reklamować je, u sprzedawcy. Ale, prawdę mówiąc, w 99% przypadków, z jakimi się spotkałam, przyczyna nie leżała po stronie płytki.

Zatem można próbować reklamować u wykonawcy, ale w wielu przypadkach to również nie przynosi oczekiwanych efektów – nie każdy fachowiec jest na tyle rzetelny, że przejmuje odpowiedzialność za swoje błędy.

Co wtedy?

Jest jedno bardzo proste, choć trochę męczące rozwiązanie.

Trzeba się tych plam pozbyć samemu.

Jeżeli to nie są pozostałości z fugi epoksydowej, to idziemy do najbliższego marketu lub sklepu budowlanego. Prosimy o najmocniejszy, profesjonalny środek do czyszczenia silnych zabrudzeń na płytkach. Ja akurat mam jeden swój ulubiony, ale dziś będzie bez reklamy 😉

Próbując zmyć takie zanieczyszczenia, warto pamiętać o kilku rzeczach.

Środki takie są oparte na kwasach. Dlatego trzeba przy nich zatroszczyć się o własne bezpieczeństwo. Rękawice są obowiązkowe. Dobrze, jeżeli można pomieszczenie wietrzyć w trakcie operacji. W skrajnych przypadkach – gdy pomieszczenie jest małe i nieprzewiewne, a stężenie środka będzie wysokie, dobrze zatroszczyć się o jakąś maskę na twarz. Z doświadczenia wiem, że to co świetnie czyści płytki, potrafi również nieźle podrapać gardło.

Przed rozpoczęciem mycia warto zrobić małą próbę, gdzieś w mało widocznym miejscu, np. za sedesem. Pozwoli to sprawdzić czy środek chemiczny nie zmienia wyglądu płytki. Gdy już wiadomo, że nie będzie żadnej niemiłej niespodzianki, można zająć się czyszczeniem.

Powodzenia 🙂

 

Reklamy
  1. Kwiecień 16, 2015 o 8:55 am

    Niestety jest to problem z którym można się bardzo często spotkać w przypadku, gdy powierzchnia nie jest dobrze umyta zaraz po zafugowaniu płytki. Czasami trudno się dziwić, profesjonalne masy fugowe, które gwarantują odporność na plamy nie umyte w porę pozostawiają na płytce coś w rodzaju mikro powłoki, która w pierwszej fazie nie jest widoczna dla oka, a w przypadku gdy nic więcej nie jest doklejane klient często nie zauważy różnicy. Niestety kafelkarze zazwyczaj myją płytkę zwykłą wodą, którą też niezbyt często wymieniają. Więc nie ma się co dziwić, że efekt jest jaki jest. Mi taka sytuacja przydarzyła się dwukrotnie. Raz na gresie polerowanym znanej firmy z Casalgrande we Włoszech, a drugi na płytce lappato innego producenta. W obu przypadkach płytka po zafugowaniu została umyta wodą bez dodatków chemicznych co spowodowało, że w pierwszym przypadku pani nie mogła zmyć plamy po kawie, a jak już poplamiła płytkę kawą to zrobiła serię testów czyli w ruch poszła cola, herbata, sok z pomarańczy i cytryny. Nie muszę nikomu tłumaczyć jak wyglądała podłoga podczas reklamacji. W drugim przypadku powierzchnia lappato nie została dobrze domyta, przez co powierzchnia wydawała się wręcz chropowata. W oby przypadkach plamy zniknęły dzięki zastosowaniu produktu pewnej włoskiej firmy, a jako, że Monika we wpisie napisała, że dzisiaj nie będzie reklamy, to napisze tylko, że ta włoska firma ma identyczną nazwę jak pewna włoska marka sportowa. Produkt jest idealny, bez zapachowy i nie drażni dróg oddechowych. Należy jednak używać go ostrożnie, gdyż w swoim 100% stężeniu może wypalić fugi i pomijając fakt,że szara fuga zrobi się biała, to automatycznie zniszczy wszystkie parametry techniczne fugi. Idealnie wywabia plamy po rdzy na płytach gresowych. Z doświadczenia i własnych testów mogę napisać, że spotkałem się z płytką, której powierzchnia by zmieniła np. kolor po zastosowaniu tego produktu jednak zawsze eksperymentowałem na wysokiej jakości płytkach gresowych i ścianach w białej paście. Podpowiem, że produktu nie znalazłem w marketach, ale można go kupić u dystrybutorów płytek. Produkt oczywiście włoski 😉 Innych nie testowałem więc nie mogę zrobić porównania ani cokolwiek polecić.

    Na marginesie, ponoć jest jakaś firma, która oferuje środek dający możliwość zmycia fugi epoksydowej, ponoć…

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: