Strona główna > różne > Co dalej?

Co dalej?

Muszę się Państwu przyznać,  że właśnie zastanawiam się głęboko nad tym, czy kontynuować pisanie na tej stronie? A jeśli kontynuować,  to co powinno być tematem notek?

Poświęcam swój prywatny czas, aby opowiadać innym o tym, co jest moją pasją, aby pokazywać płytki,  które uważam za godne zauważenia.

Tymczasem dotarło do mnie, że w branży,  dla której pracuję, wśród agentów i managerów fabryk są osoby, pozbawione zasad etycznych,  które są dla mnie fundamentalne. Są osoby, które są nielojalne, nieszczere. 

To, samo w sobie, nie jest jeszcze dramatem – każdy z nas spotyka takich ludzi na swojej prywatnej czy zawodowej drodze.

Myślę jednak o czymś innym, niż tylko problem współistnienia z takimi osobami w jednej przestrzeni.

Niedawno przekonałam się,  że zupełnie nieświadomie,  reklamując tu nieodpłatnie pewne produkty,  działałam ku pożytkowi osób,  które okazały się być etycznie upośledzone, pozbawione pewnych zasad. 

I dochodzę do wniosku,  że nie podoba mi się świadczenie takich usług. A jednocześnie,  mam świadomość,  że nie jestem w stanie, ze stuprocentową pewnością stwierdzić,  że osoby, z którymi związane są produkty,  są i będą etyczne w przyszłości. 

Z drugiej strony, te kilka lat istnienia strony pokazało mi,  że klienci potrzebują źródła informacji, potrzebują wsparcia w reklamacjach i problemach. 

Zatem muszę pomyśleć,  jaką formę dalszego istnienia strony wybrać,  aby nie była ona narzędziem wsparcia dla nieetycznych producentów i agentów,  a jednocześnie nadal była pomocna dla zwykłych użytkowników płytek.

Jeżeli mają Państwo jakieś sugestie – będę wdzięczna za przekazanie mi ich.

Kategorie:różne
  1. Luty 11, 2015 o 12:19 pm

    Moniko ( mam nadzieję że mogę tak się do Ciebie zwracać), zaglądam na Twój blog od bardzo dawna, nieustannie czerpiąc z niego mnóstwo inspiracji i praktycznych porad. Zdaję sobie sprawę jak trudne jest pisanie o produktach komercyjnych bez wchodzenia w brudne gierki producentów, sprzedawców i wykonawców. Sama też się z tym zmagam i wiele razy miałam ochotę rzucić to wszystko w diabły; kilka razy stawałam przed takimi sytuacjami, że wszystko mi opadało, łącznie z bielizną, i bardzo ze sobą walczyłam. Ale o uczciwość tu chodzi, o wolność rzetelnego pisania o rzeczach takimi, jakimi są.
    Mój sposób na takie rozterki- jeszcze mocniej przykręciłam śrubę i publicznie wetknęłam kilka bezpośrednich szpil tam, gdzie się naprawdę należało. Choć na początku było trudno, a po drodze zdarzyło się nawet kilka dość żałosnych prób zastraszenia, to na długą metę skutecznie zadziałało.
    Strony takie jak Twoja są bardzo potrzebne, ponieważ dla wielu osób są jedynym subiektywnym punktem odniesienia- jeśli mogę o coś postulować, to o to byś nie rezygnowała i dalej pisała zgodnie ze swoimi odczuciami!

    Pozdrawiam, Maja

  2. katjusza
    Luty 16, 2015 o 6:46 am

    Witam Panią . Podczytuję blog i chciałabym zaprotestować przeciwko zaniechaniu działalności. Przede wszystkim wykonuje Pani wspaniałą pracę na rzecz osób takich jak ja, rozglądających się po rynku, szukających inspiracji w fachowej wiedzy, a nie tylko w reklamach producentów. Bo wiadomo, że każda pliszka swój ogonek chwali🙂 Dziękuję Pani za dzielenie się bogatą wiedzą, odczuciami, pomysłami i proszę o więcej! Zwłaszcza produktów przyjaznych dla kieszeni świeżego inwestora🙂 Pozdrawiam!

  3. Luty 17, 2015 o 10:32 am

    Ja również mam te same odczucia jak Maja i Katiusza🙂 . Nie będę więc powtarzać co już napisane zostało.
    Zaglądam tu po wiedzę o płytkach, której nie fachowiec nie znajdzie nigdzie indziej, ale też dlatego, że lubię piękne przedmioty, a płytki takie są. Bardzo ważna jest dla mnie świadomość, że w razie potrzeby mogę tu szukać pomocy. Właśnie przed chwilą poleciłam ten blog jednej z forumowiczek z forum budowlanego Muratora, która ma kłopot ze znalezieniem odpowiednich płytek.
    Mam nadzieję, że blog będzie istniał nadal i służył informacjami i pomocą jak dotychczas.
    Moniko, osoby życzliwe, dzielące się swoją wiedzą są bardzo potrzebne. Nie zrażaj się i bądź tu nadal🙂

  4. S. Pawlikowski
    Kwiecień 1, 2015 o 8:45 am

    Uprzejmie informuję, że w każdej branży, w każdej dziedzinie aktywności takie sytuacje są mocno zauważalne. Pewnie dlatego, że ludzie, to najgorszy rodzaj zwierząt🙂. Więc czy Pani zacznie pisać o jogurtach, czy Pani zajmie się np. muzyką, czy zostanie Pani blogerką modową – tego typu zachowania, które – jak się domyślam – są źródłem Pani rozgoryczenia będą na porządku dziennym. Więc chyba nie trzeba się zbytnio przejmować, tylko dalej robić swoje.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: