Strona główna > Reklamacje > Uwaga na światło!

Uwaga na światło!

Ostatnio większość mojej uwagi zawodowej pochłania pewna paskudna reklamacja. Pochłania do tego stopnia, że śni mi się po nocach – po raz pierwszy w życiu. I, niestety, nie jest to przenośnia😦 Naprawdę mi się śni.

Pomyślałam, że skoro już muszę to odchorować, to przynajmniej wyciągnę z niej element edukacyjny i opowiem Wam, jak ograniczyć ryzyko podobnych kłopotów.

Mało kto zastanawia się nad tym, w jakich warunkach są w fabrykach szacowane wady wizualne. Nie polega to wcale na wodzeniu po płytce nosem, w ostrym świetle. Jak wiele rzeczy w świecie ceramicznym i ta operacja jest określona normą. Zakłada ona, że płytkę ogląda się z odległości ok. 100-150 cm (w zależności od rodzaju płytek) i przy świetle o natężeniu 300 luksów.  Nie jest to zbyt mocne światło. Na pewno nie jest to taka jasność, jaką daje 500 watowy halogen – bo i w takich warunkach zdarza się klientom oglądać ścianę czy podłogę😉

Norma ta pozwala producentom uznawać za bezzasadne reklamacje płytek, w przypadku których wady przy takim, „normowym” właśnie świetle nie rzucają się w oczy.

Dlatego już na etapie planowania ułożenia, warto pomyśleć o tym, aby płytki znajdowały się w „korzystnym” świetle😉

Czego warto unikać? Na przykład punktowego, intensywnego oświetlenia, które pada równolegle do powierzchni płytek. To chyba najgorsza z możliwych opcji. Może się zdarzyć, że płytka, która w normalnym oświetleniu wygląda niemal doskonale, po takim doświetleniu nagle wygląda tak:

20141124_224039

Widzicie tę idealną kreskę przebiegającą z góry na dół?

No, właśnie….

Tak padające światło uwypukla wszelkie skazy na powierzchni. Nawet te, które przy bardziej rozproszonym świetle będą niemal niewidoczne.

Na zdjęciu akurat jest jedna, duża płyta, która okazał się mieć wadę. Ale problem może być również z mniejszymi płytkami. W ich przypadku światło padające wzdłuż powierzchni ściany może obnażyć również krzywiznę płytek lub błędy w ułożeniu.

Lepiej nie ryzykować. Zatem może warto zrezygnować z półek we wnękach, podświetlanych halogenami punktowymi?

Światło zasadniczo potrafi czasami wydobywać z płytek niespodziewane efekty. Widziałam kiedyś białe płytki, które w oświetleniu ciepłym były jednolite, białe, a w oświetleniu zimnym dostawały… fioletowych plam.

Dlatego dobrze, jeżeli jeszcze przed zainstalowaniem płytek możliwe jest ich obejrzenie w takim oświetleniu, w jakim będą funkcjonować w przyszłości. Bo ta sama płytka, która podobała się nam w sklepie, pod sklepowymi lampami, może stracić wiele ze swojego uroku w zupełnie innym oświetleniu.

Kilka miesięcy temu przekonałam się również, że warte przemyślenia jest również połączenie jednolitych, monokolorowych płytek i lampy z kryształami. Światło lampy, zniekształcone przez kryształy, może układać się na ścianach w zadziwiające wzory, które psują cały minimalistyczny efekt jednolitych płytek.

Kategorie:Reklamacje Tags:
  1. monika
    Grudzień 3, 2014 o 9:48 pm

    Hahahaha…ja też mam reklamację z płytek lappato z Gardenii Orchideii… w ” żywym” świetle dziennym są matowe….

  2. Monika
    Listopad 6, 2016 o 10:52 am

    zasadnicze pytanie: czy sprzedawca lub producent mogą odrzucić taką reklamację? czy jesteśmy jako konsument na wygranej pozycji?

    • Listopad 6, 2016 o 4:55 pm

      Jeżeli wada jest widoczna tylko przy świetle dużo silniejszym niż zakłada norma, może być to powód do odrzucenia reklamacji.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: