Strona główna > nowości > Wspomnień czar ;)

Wspomnień czar ;)

Do standardów zaczynam zaliczać już to, że jak wracam z targów i chciałabym wziąć się za pisanie, to musi wydarzyć się coś, co mnie od tego odciągnie. Zwykle ma to jakiś związek ze zdrowiem moim lub potomka. Albo jednocześnie.

Tradycji stało się zadość…

Ale już mogę wrócić do wspomnień😉

Jestem zadowolona z tego, co widziałam w Bolonii. Mimo kryzysu, mimo walki o przetrwanie, producenci rozwijają się. I chyba pierwszy raz od kilku lat wystawiających się było więcej niż w poprzednim roku. Czyżby udało się odwrócić niekorzystną tendencję?

Ale nawet jeżeli wystawców było o kilka procent więcej niż w 2013 (co potwierdzi się ewentualnie po podaniu oficjalnych wyników), to i tak stoiska wielu fabryk były większe niż kiedyś. Wchodząc na niektóre miałam nawet wrażenie, że wystawiający się wzięli udział w promocji – dwa stoiska w cenie jednego😉

Nadal wśród eksponowanych płytek bardzo wiele było imitacji drewna i różnych kamieni. Ale obok nich wiele było płytek z elementami metalu, który coraz silniej wraca do łask.

Bardzo spodobała mi się ta płyta z Inalco, którą sfotografowałam, przebiegając obok ich ekspozycji (a której teraz nie mogę znaleźć na stronie producenta, więc nie napiszę nic o nazwie ani o formacie, poza tym, że duży był😉 )

inalco1 (1)

inalco2

 

 

Sporo było imitacji betonu – mniej lub bardziej udanych. Za jedną z ciekawszych – widzianych przeze mnie – uważam Kreativę z Armonii. Pewno dlatego mi się spodobała, bo jest tak bardzo surowa i „szorstka” z wyglądu. Kreativa zasługuje na osobną notkę.

Bardzo dużo było rozmaitych nawiązań do wzorów marokańskich – co nie jest nowością, oraz do starej ceramiki. W bardzo różnych konfiguracjach – większe płytki (tak jak np. w Montblanc, z Cifre, o którym już pisałam) albo mniejsze cegiełki. Na przykład takie (też z Cifre – Bulevar)

bulevar
Widoczne były również imitacje starego surowego cotto, takie, jak poniższy Bristol z Rondine. Na zdjęciu akurat jest kolor ciemny, „brudny”, choć w kolekcji są również kolory bardziej klasyczne.

bristol

Coraz więcej płytek ma wymyślniejsze kształty, niż pospolite kwadraty czy prostokąty. Sześciokąty ma już połowa fabryk. Również Paradyż, który, co muszę przyznać, w ogóle pokazał nowości bardzo „włoskie” – podobały mi się.

paradyz

Najdalej chyba poszło Tonalite, które pokazało osiemnastokąty (seria Forma):

tonalite (1)

Ale Mirage też się stara (kolekcja Xgone)

mirage (1)

Poza tym, jest coraz więcej dużych formatów. Nawet fabryki, nie kojarzone do tej pory z tego rodzaju produktami, pokazały na co je stać. Bardzo mile zaskoczyła mnie Argenta, która zaprezentowała kilka kolekcji, w których jeden z boków płytek miał 180 cm. Zaskoczenie wynikało również z ceny – dużo niższej niż innych produktów tego typu.

A jeżeli mowa o wymiarach – już prawie wszyscy mają grube, dwucentymetrowe płytki. Prezentowała takie też Grupa Końskie. Ich cena jest zbliżona do najniższego pułapu, dostępnego obecnie dla rynku.

Kategorie:nowości Tags:
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: