Strona główna > różne > Fuga żywiczna, którą polubiłam

Fuga żywiczna, którą polubiłam

fugaliteTa notka chodziła za mną od czerwca, kiedy to pierwszy raz miałam okazję „dotknąć” tego materiału. Ale jej czas nadszedł dopiero teraz, a w napisaniu jej pomogła mi kolejna prezentacja produktu, w której uczestniczyłam (z tej właśnie prezentacji pochodzą zdjęcia, poza pierwszym – ręce na fotografiach należą do Panów Jacka Szklarskiego i Adama Jaszczaka z Kerakollu).

Parę razy zdażyło mi się oglądać efekty, jakie przynosi niewłaściwa praca z fugą epoksydową. Ten niełatwy materiał, w niewprawnych rękach potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku. Dlatego tak bardzo spodobała mi się Fugalite Eco.

To produkt Kerakollu, wypuszczony na rynek w ubiegłym roku, opatentowany i nowatorski. Nazywany „fugą ceramizowaną”. To dwuskładnikowa spoina na bazie nowoczesnej żywicy, o właściwościach nawet lepszych, niż typowe fugi epoksydowe.

Z jednej strony – ma walory użytkowe fugi organicznej – wysoką odporność mechaniczną i chemiczną (jest m.in. odporna na bród i plamienie). Z drugiej strony – jest prosta w obsłudze – łatwo się miesza, łatwo nanosi, łatwo czyści. Nawet dla kogoś, kto ma małe doświadczenie.

Miałam okazję sama spróbować fugowania nią – jest to prostsze niż praca ze spoinami mineralnymi (o epoksydowych nawet nie wspominając) – to jedna z zalet Fugalite Eco. Ta, o której mogłam się sama przekonać. Ale dla przeciętnego wykonawcy na pewno będą też miały znaczenie inne. Na przykład to, że wymieszanego produktu można stosunkowo długo używać – około godziny. W porównaniu z innymi fugami epokydowymi to naprawdę długi czas. Szczególnie, że ten materiał łatwo umieszcza się w szczelinach między płytkami, a potem nadmiar łatwo zmywa wodą.

Inną, bardzo ważną cechą jest jej jednorodność koloru. We wszystkich tradycyjnych produktach, w wyniku złego rozmieszania lub kontaktu ze zbyt dużą ilością wody pigment może być niejednolicie rozłożony w całej masie i na powierzchni fugi pojawiają się jasniejsze lub ciemniejsze plamy. W Fugalite Eco tego problemu nie ma, bo pigment nie jest dodawany do wypełniacza mineralnego. Skąd się zatem biorą różne jej kolory? Wynikają z koloru samego wypełniacza. I tu dochodzę do najciekawszego, z mojego punktu widzenia elementu. Do tego, co sprawia, że w opisie produktu pojawia się słowo „ceramizowana”.

Wypełniaczem w tej fudze są maleńkie, kuliste ziarenka piasku, pochodzącego z pustyni. Ich kulistość jest zasługą wiatru, który przez setki lat przesypywał piasek, nadając mu doskonały kształt.

Taki piasek przez Kerakoll jest pokrywany cienką warstwą ceramicznego barwnika, a potem wypalany w temperaturze ponad 800 stopni. Temperatura jest na tyle niska, że nie powoduje stopienia się zierenek kwarcu i na tyle wysoka, że następuje ich scalenie z warstwą nadającą kolor.

Dzięki takiemu rozwiązaniu nie ma ryzyka, że pigment źle się rozmiesza i fuga nie będzie jednolita. Dzięki takiej produkcji kolorowy wypełniacz na każdym etapie układania ma taką samą barwę, jaką będzie miała gotowa spoina.

W ten sposób barwione jest 28 kolorów Fugalite. Dwa pozostałe, uzupełniające gamę – czyli Bianco Extrafine i Neutro Invisible nie zawierają piasku kwarcowego. Jest on zastąpiony mikroperełkami szklanymi, pochodzącymi z recyklingu. W zależności od użytej żywicy, mikroperełki dają fugę superbiałą lub półprzezroczystą. Ta druga prezentuje się szczególnie ciekawie w połączeniu z płytkami, które są barwione w masie – Neutro Invisible, dzięki swej transparentności przejmuje kolor krawędzi płytki i fugi stają się mniej widoczne.
Wypełnienie to jest również zalecane dla mozaik, które składają się z różnokolorowych kostek – odpada wówczas problem, jaki kolor fugi wybrać.

Tak jak wspomniałam, Fugalite Eco łatwo się aplikuje w szczeliny. Ponieważ ma ona niższą lepkość niż produkty epoksydowe, można, tworzącą ją pastę, bez wysiłku nanosić pacą gumową. Jej nadmiar daje się łatwo ściągnąć z powierzchni płytek czy mozaiki, co sprawia, że jej zużycie jest niższe niż innych produktów, bo mniej materiału marnuje się podczas czyszczenia.

A czyszczenie również jest proste – bezpośrednio po ułożeniu, zmywa się fugę gąbką zamoczoną w czystej wodzie. Trzeba jednak pamiętać,że jest to fuga organiczna i nie można zbyt długo czekać ze sprzątnięciem jej.

Przygotowując się do napisania tej notki sprawdziłam, jakie opinie na temat tego produktu krążą w sieci. I znalazłam wypowiedzi w stylu „po 3 dniach od ułożenia ciężko się zmywa”. Otóż, zmywa się bardzo łatwo, ale nie można czekać. Ani trzech dni, ani nawet jednego – mycie robi się po ułożeniu.  Bo jeżeli tego nie zrobi się na czas, trzeba użyć zmywacza Fuga-Soap Eco. W skrajnym przypadku, gdy spoina ma bardzo dużo czasu na twardnięcie, nawet zmywacz może nie pomóc. I resztki zostają na wieki wieków.

Gdzie można używać Fugalite Eco? W każdym wnętrzu. I na zewnątrz (poza tarasami), jeżeli fuga nie jest wystawiona na bezpośrednie działanie słońca albo jeżeli właściciel płytek nie jest wrażliwy na zmianę barwy. Jak każdy produkt na bazie żywicy, spoina ta zmienia kolor pod wpływem światła słonecznego, bo żywica żółknie, z czasem, pod wpływem UV. Proces ten jest bardziej widoczny w jasnych kolorach. Dlatego Fugalite nie jest zalecana na zewnątrz. I jest całkowicie wykluczona ze stosowania na tarasach i balkonach. Przyczyną jest to, że nie przepuszcza pary. Przez powierzchnię tarasu, na którym zostałaby użyta, nie mogłaby odparować wilgoć i zakończyłoby się to niefortunnie dla okładziny.

Jaka szerokość jest zalecana dla tej spoiny? Dla kolorów nietransparentnych – od 0 do 20 mm. Dla Neutro Invisible – 0-5 mm.

Fuga ta może być również używana jako zaprawa klejowa do mozaiki. Stosując to rozwiązanie bardzo skraca się czas montażu okładziny, bo fugowanie odbywa się bezpośrednio po przyklejeniu, bez konieczności czekania na wyschnięcie kleju.

Jest jeszcze jedno zastosowanie tego produktu, które jest warte wspomnienia. Można nim odnawiać stare fugi mineralne. Wystarczy spoinę wyskrobać mechanicznie, specjalnym drapakiem, na głębokość około 2 mm i powstałe wgłębienie wypełnić Fugalite.

Czy to cudo ma jakieś wady? Na pewno jedną – cenę. Za pakiet zawierający trzy kilogramy trzeba zapłacić około 150 złotych. To trochę więcej niż za większość konkurencyjnych fug organicznych i dużo więcej niż za fugi mineralne. Ale biorąc pod uwagę jej zalety, gdybym miała wybierać, pewno wolałabym zapłacić więcej. Szczególnie, gdybym myślała o spoinie do mozaiki.

P1090607

P1090610

P1090609

P1090620

Kategorie:różne Tags:
  1. a
    Wrzesień 13, 2013 o 9:01 am

    Artykuł sponsorowany😦

    • Wrzesień 13, 2013 o 9:05 am

      Moglbys miec racje, anonimie, gdyby nie ostatni akapit. Gdyby Kerakoll placil mi za ten tekst, temat ceny zostalby dysktetnie przemilczany.

  2. Październik 9, 2013 o 12:25 am

    Dzięki Monika za ten opis jest prosty i czytelny, a dla mnie osobiście bardzo uczciwy. Taki jest Kerakoll, uczciwy wobec klienta,
    PROSTY w aplikacji dla wykonawcy.

  3. Joasia
    Luty 7, 2014 o 11:22 am

    Pani Moniko🙂 pozwolę sobie zadać kilka pytań.Czy te „cudo” jest elastyczne ? tzn. czy nadaje się na ogrzewanie podłogowe ? i czy na neutro invisibile mogę przykleić mozaikę? Korzystałam z fugi epoksydowej Litokol i jestem zadowolona ale wciąż śledzę nowinki i ciekawa jestem czy tzw. fuga ceramizowana ma lepsze parametry niż fuga epoksydowa ?Napisała Pani ,że jest to fuga na bazie żywicy lepsza od typowych epoksydów , to co to tak naprawdę jest ?a propos Litokol jest odporny na UV i nadaje się na zewnątrz ale jest to spoina epoksydowa ,fakt że ulepszona formuła ale wciąż jest to epoksyd i do tej pory myślałam ,że nie ma lepszej jeśli chodzi o parametry podane w karcie technicznej dostępne na stronie producenta . Niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz! Czy naprawdę nie ma preparatu który usunie pozostałości tej spoiny po upływie dłuższego czasu od fugowania?
    Pozdrawiam

  4. Superlooser
    Lipiec 24, 2014 o 10:27 pm

    Mam inne zdanie na temat tej fugi. Nie jestem fachowcem. Moją pierwszą łazienkę zrobiłem używając płytek Equipe Ceramicas Metro White 7,5×15 i wspomnianiej fugi (białej). Zmywanie jej, nawet po 20 minutach to koszmar początkującego glazurnika. Płyn do zmywania (również wspomniany w artykule) to jakby zwykłe mydełko. Marze się ta tłusta masa po wysokim połysku płytek zmyć tego nie szło. wybawienień był zmywacz mapei do fug epoksydowych. Strachu było co nie nie miara ale efekt… warto było. Po 6 miesiącach fuga miejscami zżółkła. I okazało się że właśnie dlatego ją wybrałem. bez obaw mogłem zastosować do zmycia z niej kamienia (jakość wody pozostawia wiele do życzenia) agresywne środki, które znszczyły fugę na poprzednich kaflach. Dla wykonawcy tragedia a dla użytkownika raj. https://drive.google.com/file/d/0BzlxR_B9a3l0OWJRUXZGdkViczg/edit?usp=sharing

  1. Czerwiec 29, 2014 o 6:34 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: