Strona główna > różne > Jeśli kochasz czystość – wybierz szkliwo

Jeśli kochasz czystość – wybierz szkliwo

30 cersaie 337Niedawno uczestniczyłam w pewnej reklamacji. Klientka zgłosiła, że płytki, które kupiła, nie dają się myć tak łatwo, jak się spodziewała.

A ponieważ okładzina była jasna, niemal jednolita i na dodatek – położona na sporej powierzchni mieszkania, poczynając od przedpokoju, to każdy ślad pozostawiony przez wchodzących, wywoływał u mniej negatywne uczucia.

Z płytkami było wszystko w porządku. Po prostu różniły się od tych, z którymi do tej pory miała doświadczenie klientka. Przedstawiciel fabryki zalecił, aby zamiast zwykłego środka stosować do mycia produkt przeznaczony do płytek gresowych i, mam nadzieję, klientka już nie będzie rozpaczać z powodu czystości podłogi.

Ale ta sytuacja pokazała mi, jak niewielka jest świadomość klientów dotycząca walorów użytkowych rozmaitych rodzajów płytek ceramicznych. A sprzedawcy czasami z kolei nie są świadomi tego, że to co dla ludzi z branży może być oczywiste, dla klienta z ulicy może być kompletną niespodzianką. A klienci mają różne oczekiwania.

Ja na przykład nie ukrywam, że jeżeli chodzi o porządki, to jestem leniem patentowanym. Mogę gotować, mogę malować ściany, mogę być kierowcą, ale kiedy przychodzi mi sprzątać – jestem chora 😉 Taki defekt mózgu 😉

Dlatego wiem, że gdybym miała wybierać dla siebie płytki, wybrałabym takie, które nie wymagałyby ciągłego pucowania na kolanach, ale za to zmywałoby się je łatwo i bez wysiłku.

Dlatego z mojej perspektywy – gres całkowicie polerowany, a szczególnie – o jednolitym kolorze – odpada. Bo na nim widać nie tylko normalny brud, ale każdą niestartą kroplę wody, każdą smugę pozostałą po myciu. Poler trzeba kochać, by móc z nim współistnieć, bez frustracji. Albo po prostu trzeba kochać mycie i polerowanie podłóg…

Nie skusiłabym się pewno również na płytki gresowe, nieszkliwione, o jednolitym, jasnym rysunku. Czyli dokładnie takie, jakie wybrała wspomniana na początku klientka. Bo choć tego rodzaju płytki i tak są dużo łatwiejsze w myciu niż polery, to jednak mogą sprawiać pewne problemy. Powierzchnia takich gresów, przez to, że nie jest poszkliwiona, nie jest tak gładka, jak płytek szkliwionych, zatem zanieczyszczenia będą się w nie „wczepiać”, a tym samym – nieco więcej wysiłku będzie trzeba włożyć w ich wyczyszczenie.

Zdecydowanie lepiej ma się sprawa gresów nieszkliwionych, które mają jakieś wzory – nie są jednolite. W ich przypadku, choć nadal działa zasada „przyczepiania się” brudu, do powierzchni, to dzięki zróznicowaniu kolorów płytki, nie jest on aż tak widoczny.

Dla takich leniwców jak ja albo dla ludzi, którzy kochają, gdy w ich otoczeniu jest czysto, najlepsze są płytki szkliwione. Gdyby przyjrzeć się powierzchni takich płytek pod mikroskopem, można by zauważyć, że jest ona dużo gładsza, niż płytek nieszkliwionych. A to co bardziej gładkie, w mniejszym stopniu zatrzymuje zanieczyszczenia. Dlatego płytki szkliwione tak łatwo myć.

A jeżeli jeszcze płytki szkliwione mają jakieś wzory, to są to płytki idealne dla kogoś takiego jak ja.

Na szczęście dla klientów, w dzisiejszych czasach większość gresów, nawet jeżeli ma barwiony czerep, to dodatkowo jest doszkliwiana, więc łatwiej je będzie myć. Jeżeli dla Was również takie sprawy są istotne, pytajcie handlowców, jakiego rodzaju są płytki, które macie zamiar wybrać.

Reklamy
Kategorie:różne
  1. Krysia
    Grudzień 4, 2012 o 8:02 pm

    Gresy nieszkliwione najlepiej zaimpregnować przed fugowaniem potem po razem z fugami 🙂

    • Grudzień 4, 2012 o 9:09 pm

      Dziś gresy nieszkliwione (za wyjątkiem polerów) w większości wypadków nie tylko nie trzeba ale nawet nie należy impregnować. Gresy najnowszej generacji, mają nasiąkliwość wodną bardzo bliską zeru (np. max. 0,05%), zatem nie wchłaniają również impregnatów. A nieumiejętne zaimpregnowanie takiego produktu może przynieść więcej szkody niż pożytku. Na dodatek, w niektórych przypadkach trudno jednoznacznie określić czy gres nie został dodatkowo doszkliwiony (nawet fabryki w przypadku gresów barwionych i lekko doszkliwianych coraz częściej nie oznaczają odporności na ścieranie PEI tylko odporność na ścieralność wgłębną). A zaimpregnowanie gresu doszkliwianego grozi niezamierzonymi efektami (gdy impregnat, który nie ma gdzie wchłonąć, zostawia plamy albo wręcz wchodzi w reakcję z czymś, co osiadło na powierzchni płytek pokrytych impregnatem, w czasie jego wysychania).
      Ale owszem, dawniej kiedy gresy miały nasiąkliwość bliską 1% ich szkliwienie było konieczne.

  2. Krysia
    Grudzień 4, 2012 o 9:49 pm

    miałam na myśli np. gres techniczny który fabrycznie nie jest impregnowany ( do tej pory są dostępne w sprzedaży). Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie i pozdrawiam 🙂

    • Grudzień 4, 2012 o 9:55 pm

      Zgadzam sie. Gresy techniczne, jezeli tego nie zrobil producent, warto zaimpregnowac. Pozdrawiam 🙂

      • Gordonek
        Grudzień 8, 2012 o 3:37 pm

        Tak! Ku chwale Ojczyzny! 🙂 Pozdrawiam

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: