Strona główna > różne > Czynnik ludzki ;)

Czynnik ludzki ;)

Dziś będzie historyjka o tym, jak ważne w mojej branży są kontakty osobiste. I na dodatek będzie to historyjka z morałem 😉

Znajoma agentka zadzwoniła do mnie kilka tygodni temu z informacją, że przygarnęła pod swe skrzydła pewną włoską fabrykę. Fabrykę która do tej pory nie była zbyt rozpowszechniona na polskim rynku. I podała mi adres strony, pytając jednocześnie czy nie chciałabym się spotkać z nią i z managerem tej fabryki, pogadać o współpracy.

Zajrzałam na stronę. I pomyślałam, że płytki takie dość brzydkie. Nie czułam się zachęcona do współpracy. Ale ponieważ agentkę znam i lubię, postanowiłam z kurtuazji spotkać się z nimi (i to jest właśnie miejsce, w którym można zauważyć, jak ważne są relacje międzyludzkie 😉 ).

Podczas spotkania miałam okazję zobaczyć wzory na żywo i przeżyłam miłą niespodziankę. Bo okazało się, że zdjęcia na stronie internetowej w żaden sposób nie oddają prawdziwego charakteru płytek.

I tutaj morał – zdjęcia – zarówno w wersji elektronicznej jak i papierowej – mogą przekłamywać i wpływać na naszą fałszywą ocenę produktu. Widziałam już płytki które świetnie wyglądały w katalogach, ale kompletnie nie były w stanie się obronić „twarzą w twarz” z oglądającym. A tym razem trafiłam na sytuację całkowicie odwrotną.

Owa fabryka to włoska Cotto Tuscania. Część jej oferty to propozycje raczej nie nadające się na nasz rynek. Ale kilka nowych kolekcji to kawał dobrej płytki, w atrakcyjnej cenie. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że produkty Tuscanii są odkrywcze, nowatorskie, dizajnerskie. Szukając takich płytek można sobie całkowicie odpuścić tę fabrykę. Ale robi ona za to płytki które mają szanse się podobać klientom, którzy chcą mieć po prostu ładne, niewymyślne wnętrze. Szczególnie, gdy sprawdzą jaka jest relacja ceny do wyglądu.

Nie widziałam pełnej oferty. Ale, z tego co widziałam, za ciekawe uznałam m.in. kolekcje Dogha, Kalos, Pietra di Sogno (na zdjęciu poniżej), New Tradition, Sagamore, Pietra Fina (na zdjęciu u góry). Ta ostatnia szczególnie interesująca może być w kontekście inwestycji, bo ma aż trzy wykończenia – strukturalne, naturalne i lapatto. Pozostałe kolekcje są tylko co najwyżej w dwóch ostatnich fakturach.

Ponieważ, jak rzekłam, płytki te na dostępnych zdjęciach wyglądają niezachęcająco, na potrzeby tej notki po prostu sfotografowałam powierzchnię dwóch płytek (niewiele na tych obrazkach widać 🙂 ). Ale gdybyście chcieli jednak zobaczyć stronę fabryki i inne obrazki, znajdziecie je tutaj.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: