Strona główna > różne > Luxor – mozaika niemal z sąsiedztwa

Luxor – mozaika niemal z sąsiedztwa

Tym razem będzie o mozaice szklanej, wytwarzanej w Beskidzie Śląskim, a dokładnie – w Ustroniu. Czyli – dla mnie niemal po sąsiedzku 😉

Jest to mozaika szczególna z dwóch powodów.

Po pierwsze – z powodu czynnika ludzkiego. Zdarza się, że jakiś produkt wzbudza moje zainteresowanie z powodu pasji, jaka towarzyszy jego powstaniu. I tak jest w tym przypadku – człowieka, który stoi za tą akurat mozaiką znam od lat. Ba! Znam to trochę za mało powiedziane – przez siedem lat był moim szefem. I choć różnie między szefem i podwładną bywało 😉 mogę zdecydowanie powiedzieć – to człowiek z pasją. Który w swoją pracę wkłada serce i zaangażowanie. I wiem o nim, że nie poprzestanie na tych produktach, które już istnieją, tylko na pewno będzie rozwijał ofertę, wymyślał coś nowego, bo tworzenie i innowacyjność są częścią jego osobowości.

Po drugie – bo klient może mieć duży wpływ na to, jak mozaika którą kupi, będzie wyglądać. Personalizowanie produktu ma moim zdaniem istotne znaczenie – może nie dla każdego, ale dla wielu – na pewno. Szczególnie, że większość mozaik, dostępnych na rynku, pochodzi z Dalekiego Wschodu – są one przywożone do Polski jako gotowe modele i kupujący nie ma możliwości ingerowania w ich wygląd (poza ewentualną, samodzielną, żmudną wymianą pojedynczych kostek).

Żadne takie zabawy kostkami nie są konieczne w przypadku mozaiki z firmy Luxor. W tym przypadku można zamówić mozaikę w standardowym wzorze albo w dowolnym zestawieniu kolorystycznym.

Jak powstają takie mozaiki? Najpierw szkło jest cięte na odpowiednie rozmiary. Potem, żeby kostki mozaiki miały nieostre krawędzie, musi ono trafić do pieca, w którym wypalane jest w temperaturze nieco ponad 1.000 stopni C. Jeżeli kostki mozaiki maja być płaskie, wypalanie odbywa się na płaskiej powierzchni. Jeżeli jednak w mozaice ma pojawić się jakiś relief (jak na zdjęciu u samej góry), szkło jest układane na specjalnych, wypukłych formach.

Po kilkugodzinnym wypalaniu odbywa się jeszcze dłuższe, powolne studzenie. Dzięki temu, że proces ten przeprowadzany jest powoli, szkło się nie odkształca i nie hartuje – a zatem może być, gdy pojawi się taka potrzeba, docinane przed samym zainstalowaniem.

Kiedy kostki przyszłej mozaiki są już zimne, można je pomalować, od tylnej strony. Większe partie, przygotowywane np. dla fabryk, są malowane maszynowo. W przypadku mniejszych ilości, farbę nanosi się ręcznie, przy użyciu pistoletu.

Farby są mieszane na miejscu, przez szefa firmy Luxor. Według jego słów może on stworzyć każdy możliwy kolor. Póki co standardowa paleta barw obejmuje kilkadziesiąt kolorów.

Pomalowane kostki trafiają ponownie do pieca, gdzie barwniki stapiają się ze szkłem. Najczęściej odbywa się to metodą „na zimno” – wówczas maksymalna temperatura w piecu wynosi 180 stopni. Pozwala to na osiągnięcie pięknych, wyrazistych barw.

Ponownie wystudzone szklane kostki trafiają do ułożenia i przyklejenia na siatce, aby już w formie mozaiki być dostarczone do klienta.

Tak, w największym skrócie, wygląda droga, jaką mozaiki z Luxora przechodzą od płaskiej tafli szkła do gotowego produktu.

Obecnie Luxor oferuje mozaiki szklane – gładkie lub ze strukturą, listwy, płytki szklane. Każdy z produktów można zamówić w wersji współczesnej – z prostymi krawędziami albo w wersji rustykalnej, postarzanej, w której brzegi szkła sa specjalnie uszkadzane (jak w mozaice na zdjęciu na samym dole). I w wielu kolorach, w tym również – z brokatem.

Więcej szczegółów – na stronie firmy. Tam również można zobaczyć, że szkło, to nie jedyny materiał, jakim zajmuje się Luxor.

Reklamy
Kategorie:różne Tagi: ,
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: