Strona główna > różne, Reklamacje > Mozaika – wg norm – nie istnieje?

Mozaika – wg norm – nie istnieje?

Czytelnik strony, podpisujący się nickiem „Gordonek” zapytał mnie o kwestie dotyczące reklamacji mozaiki.

I, niestety, okazuje się, że sprawa ta nie jest wcale taka prosta.

Bo nie ma w Polsce  normy, która by określała mozaikę, tak jak np. norma PN-EN 14 411 określa płytki ceramiczne – ich klasyfikacje, parametry itd. Nie ma żadnych szczególnych zapisów, które pozwalałyby rozstrzygać sporne kwestie, na które można by się powołać, w przypadku problemów.

Reprezentantka firmy Ardea (a co! jak pytać, to tych co robią moją ulubioną mozaikę ceramiczną 😉 ) wyjaśniła mi, jak oni poradzili sobie z tym problemem.

Badania nad ich mozaiką były przeprowadzane w Instytucie Szkła i Ceramiki. Ponieważ jednak, ze względów technicznych (takie są wymagania maszyn używanych do testów), Instytut przyjmuje do badania elementy, których rozmiar jest nie mniejszy niż 10×10 centymetrów, na potrzeby analizy, były przygotowana specjalne, większe kawałki. Były wykonywane one tak, jak drobne elementy, które później tworzyły mozaikę. Instytut badał, jakie mają parametry (nasiąkliwość, odporność na ścieranie, mrozoodporność) , a później firma deklarowała, że mniejsze kawałki mają takie same parametry.

Skoro jednak nie ma norm, które odnosiłyby się do mozaiki, to jak powinno się oceniać, na przykład, wadliwość powierzchni? W przypadku płytek jest to określone – co najmniej 95% partii powinno być wolne od wad wizualnych (czyli na 100 metrów kwadratowych, 5 m2 może być wadliwych).  A co z mozaiką ceramiczną? Czy należy liczyć, że jeden plaster to tak jak jedna płytka? Czy raczej jedna kostka to tak jak jedna, bardzo mała płytka?

Obawiam się, że w przypadku reklamacji, tak właśnie może być traktowana mozaika – że każda kostka to oddzielny element. A wówczas może się okazać, że przy mozaikach o drobnych kosteczkach, nawet jeżeli z każdego plastra, z pięcioma kostkami jest coś nie tak, to i tak mieści się to w normie, dopuszczającej 5% wad.

Pół biedy, jeżeli, tak jak w pytaniu Gordonka, kostki po prostu odpadły od siatki ale nadal znajdują się w opakowaniu. Wówczas można je stosunkowo łatwo przytwierdzić na nowo, przed oddaniem jej klientowi. Gorzej, jeżeli kostki są całkowicie nieobecne albo mają jakieś wady, są uszkodzone.

Reasumując – nie ma norm w Polsce, które określałyby czym jest mozaika. Zatem nie ma się na co powołać, kiedy pojawi się jakiś problem. Czyli – wszystko zależy od dobrej woli handlowca czy producenta.

A tak przy okazji – przygotowując się do tej notki, wybrałam się do magazynu pooglądać kartony z mozaiką. Musiałam na własne oczy przekonać się, że na opakowaniach nie wymieniono żadnej normy. I rzeczywiście. O ile na kartonach z płytkami można znaleźć zapis o normie PN-EN 14411, o tyle na żadnej z mozaik, kilku różnych producentów, o normie nie ma ani słowa.

Reklamy
  1. Maj 13, 2012 o 5:04 pm

    Pozwolę sobie tylko dodać w kwestii mozaiki, że błędem ludzi jet to, że często kierują się ceną. Kupują w hipermarketach budowlanych importowaną z Chin mozaikę i wymagają cudu. Mało tego wielu producentów (znane firmy na światowym rynku) wpisuje w „Ogólne zasady sprzedaży” informację, że 5% produktu może być uszkodzone i nie podlega reklamacji, nie wiem co oznacza to 5%, bo jest to zapis ogólny i nie ma określenia szczegółowego jak traktowana jest mozaika. Z drugiej strony są producenci, którzy tworzą ręcznie, z pasją mozaiki i wszelkie reklamacje uznają na bieżąco biorąc na siebie pełną odpowiedzialność za wszelkie wady czy uszkodzenia produktu. Monika już wie, że mówię tu o włoskim Vetrovivo, producent, który nie dość, że przygotuje mozaikę według wytycznych klienta, projektanta, designera dopasowując kolor poszczególnego szkła według wytycznych klienta to jeszcze ma wpisane w „ogólne zasady sprzedaży” dwa bardzo ważne punkty. Mianowicie: Gwarancja, która całkowicie obejmuje wszystkie produkty Vetrovivo i punkt, mówiący, że producent natychmiast po stwierdzeniu wady, defektu produktu zobowiązuje się do jego wymiany. Więc szanowni Państwo, albo wybieracie mozaikę made in China (lub PRC, PRcH itp oznaczenia) i udajecie zadowolonych, albo wybieracie mozaikę producentów, którzy w pełni gwarantują i odpowiadają za swój produkt. Wybór jak zwykle jest po stronie kupującego.

  2. Gordonek
    Maj 14, 2012 o 10:35 am

    Dzięki za pomoc -troszeczkę się już wyjaśniło…. Pozdrawiam!

  3. Aneta
    Listopad 1, 2015 o 11:01 am

    Dzień dobry,pytanie moje dotyczyło nazwy mozaiki z dekorami pierwszej u góry. Dziękuję

    • Listopad 1, 2015 o 11:04 am

      Wydaje mi się, że była to mozaika z Perondy. Ale na 100% będę mogła odpowiedzieć i podać nazwę, jak będę miała dostęp do komputera.

  4. Aneta
    Listopad 1, 2015 o 11:18 am

    Poproszę o sprawdzenie bo mnie zauroczona.

  5. Aneta
    Listopad 1, 2015 o 12:21 pm

    Faktycznie to Peroda, niestety nie znalazłam jej nigdzie w Polsce. Czy kojarzy Pani może inne płytki w podobnych klientów autach!?

  6. Aneta
    Listopad 1, 2015 o 10:15 pm

    Miało być klimatach 😂

  7. Aneta
    Listopad 3, 2015 o 10:19 am

    Halo halo Pani Moniko potrzebuję Pani pomocy. Proszę mi powiedzieć czy kojarzy Pani mozaikę w podobnych klimatach jak ta z Perody ale dostępną w Polsce?

  8. Weronika
    Listopad 5, 2015 o 2:29 pm

    ja Peronde zamawiałam co prawda na zamówienie ale doszła
    Spróbuj napisać do ‚alekafelki’ może też Ci sprowadzą 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: