Strona główna > informacje techniczne > Dlaczego drugi gatunek jest tańszy?

Dlaczego drugi gatunek jest tańszy?

Wydawać by się mogło, że pytanie zawarte w tytule jest pytaniem banalnym. Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że odpowiedź na to pytanie, dla części klientów wcale nie jest taka jasna. Zdarza się, że kupujący, który kupił płytki w gatunku niższym niż pierwszy, jest potem zaskoczony, że zakupiony materiał ma cechy, które nie przystają do produktu najlepszej jakości.

Dlaczego zatem płytki w drugim gatunki są tańsze? Bo mają jakieś wady, które dyskwalifikują je jako pierwszy.

I mogą to być bardzo różne wady. Norma PN-EN 14411 która określa pewne parametry płytek, dotyczy tylko pierwszego gatunku. Zatem wszystkie inne, niższe gatunki mogą jej nie spełniać. I czasami tylko od wewnętrznych ustaleń producenta zależy, jakie rodzaje wad mogą się przydarzyć w konkretnym podgatunku.

Bo drugi gatunek to nie jedyny, jaki występuje. W polskich fabrykach istnieją również płytki określane symbolem PJ (czyli „poza jakością”), o których zdarza mi się żartować, że mogą być na ciężarówkę wsypywane łopatą 😉

Większe zdolności twórcze w dziedzinie nazewnictwa, wykazują producenci spoza Polski. Można u nich znaleźć nie tylko II i III gatunek, ale również, na przykład, coś, co jest określane kodem MS (czyli „mezzo scelta” – półgatunek). W niektórych fabrykach oznacza to coś pomiędzy pierwszym a drugim gatunkiem. W innych – już między II i III. Istnieje również oznaczenie COM (czyli „commerciale” – handlowy), który najczęściej oznacza płytkę, która zasadniczo mogłaby być w pierwszym gatunku, ale z jakiegoś powodu – zwykle – kolorystycznego, nie pasuje do założonego przez producenta wzorca.

Skoro tak wiele jest różnych oznaczeń, łatwo sobie wyobrazić, że i możliwych wad, które sprawiają, że płytki wymykają się pierwszemu gatunkowi, jest szeroki wachlarz. Najciekawsza, w negatywnym znaczeniu tego słowa, z jaką się spotkałam, to… brak szkliwa na płytce, która powinna być nim pokryta. Na szczęście tego rodzaju wady zdarzają się niezmiernie rzadko.

Zdecydowanie częściej zdarzają się uszkodzenia krawędzi czy narożników, wady lica albo nieplanowane atrakcje graficzne, w postaci plam.

Do wad, odsyłających płytki do niższego gatunku, należą również odstępstwa od wymiarów i płaskości powierzchni. Na przykład, jeżeli płytki mają narożniki o kątach innych niż kąt prosty (tak jak na zdjęciu poniżej) przy założeniu, że mówimy o płytkach kwadratowych lub prostokątnych, to w pierwszym gatunku jest to wada, ale już w drugim – nie.

Czy zatem warto kupować płytki w gatunku niższym niż pierwszy? Warto, jeżeli cena jest atrakcyjna, a my chcemy ich użyć w miejscu, które nie jest przesadnie reprezentacyjne. I, może przede wszystkim, jeżeli na płytki będą patrzyły osoby, które nie są przewrażliwione na punkcie estetyki.

Wszelkiego rodzaju pomieszczenia gospodarcze, garaże itp, to miejsca, w których takie produkty powinny się sprawdzić.

Ale może się zdarzyć, że sprawdzą się również w innych miejscach. Jest bowiem pewien rodzaj płytek, w przypadku których zakup drugiego gatunku może być bezpieczniejszy, niż zwykle. Tym rodzajem płytek są takie, które można by nazwać „wysokoprzetworzonymi”. Czyli, po prostu, po przeprowadzeniu normalnego procesu produkcyjnego, coś jeszcze z nimi robiono – rektyfikowano je lub polerowano.

Dlaczego akurat w tym przypadku drugie gatunki są „bezpieczniejsze”? Ponieważ do rektyfikacji albo do polerowania (częściowego lub całkowitego) trafiają płytki, które wcześniej zostały ocenione jako produkt najwyższej jakości. Zatem na pewno nie ma na nich wielkich plam w kontrastowym kolorze, nie są wygięte jak tęcza itd. Ich zakwalifikowanie do drugiego gatunku musiało nastąpić już po rektyfikacji lub polerowaniu. Zatem, najczęściej, oznacza to problemy z efektem polerowania lub z krawędziami czy kątami – nie wyglądają one tak, jak należy, na przykład, płytki nie trzymają właściwego kalibru. A wówczas, jeżeli wady nie są rażące, można takie płytki ułożyć nawet w bardziej eksponowanych miejscach, niż kotłownia 😉 przy zachowaniu techniki układania, która może zniwelować problem – dla przykładu – użycie szerszej fugi, pozwoli rozwiązać problem z kalibrem.

Choć, oczywiście, zdarzają się wyjątki i nawet płytki, które są rektyfikowane i polerowane, a trafiły do drugiego gatunku, mają poważniejsze wady – na przykład, poważne uszczerbienia na krawędziach. Jednak jest to mniej prawdopodobne, niż w przypadku płytek, które nie były nawet rektyfikowane.

Decydując się na zakup płytek w gatunku niższym niż pierwszy, koniecznie trzeba zakładać większy zapas, niż standardowe 10%. Pozwoli on na bycie bardziej wybrednym, gdy przyjdzie do decydowania, które z wadliwych płytek można spokojnie odrzucić, a które zostaną zainstalowane. Im większy kupiony zapas, tym mniej znaczące będą wady, które w naszych oczach będą mogły dyskwalifikować konkretne sztuki. I tym ładniejsza będzie uzyskana okładzina ścian czy podłóg.

  1. Tomasz
    Maj 2, 2013 o 10:15 pm

    Witam. Kupiłem plytki o wymiarze 898×148.Mogę podesłać zdjęcia jak wyglądają po ułożeniu. Każdy narożnik jest albo wyżej albo niżej, płytka jest tak jakby skręcon jak śmiegło ( w przesadzie). Producent nie chce uznać mi reklamacji bo twierdzi że odchyłka na długości czyli 0,5%x898=4,49mm nie jest przekroczone – badanie wykonali na płytce z innej partii , z czegość co mieli na magazynie. Zapłaciłem za nie jak za gatunek pierwszy a teraz nie mogę patrzeć. Rozłożone na salonie 30m2 wyglądają ochydnie, przy każdym przejściu zahacza się o jej narożniki stopą, odkurzacz zatrzymuje się o zadziory. Jak mogę wybrnąć z tej sytuacji? Prośba o pomoc poradę, na jaką normę się powołać.
    Był przedstawiciel producenta , obejrzał, zrobił raport, przyznał że nie wyglądają dobrze po czym Pismo o odrzuceniu Naszego zażalenia.
    Wydałem 16tys zł na płytki I położenie I nie mogę tak zostawić tematu.

    • Mati
      Listopad 12, 2014 o 10:04 am

      Pierwsza zasada: płytki reklamuje się PRZED położeniem. Nikt nie uwzględni reklamacji, jeśli płytki trzeba będzie zrywać z podłogi. Na każdym pudełku widnieje informacja, żeby sprawdzić płytki przed montażem.

  2. Amack
    Październik 23, 2013 o 3:00 pm

    Jakiś czas temu zaryzykowałem i kupiłem płytki 2 gat. do kuchni w dość luksusowo wykańczanym mieszkaniu. Płytki z fabryki Paradyż. Oglądaliśmy je ze wszystkich stron, mierzyliśmy, przykładaliśmy do siebie żeby spr. czy nie są zwichrowane… nie znaleźliśmy NIC ! Podobno jedna płytka ma drobną skazę …żona dopatrzyła się po roku 🙂 Jedyny powód, dla którego kupiłem 2. gat. był taki, że mój ulubiony market budowlany miał problem z ich dostępnością. Jestem b. zadowolony i planuję kupić te same płytki do kolejnego remontowanego mieszkania.

    • Październik 23, 2013 o 3:26 pm

      Niektore fabryki, Paradyz do nich nalezy, stosuja swoje wewnetrzne normy jakosci, ostrzejsze od wymaganych prawem i wowczas II gatunek, dla kogos z zewnatrz, wyglada zupelnie jak pierwszy, bo o kwalifikacji decyduje jakis, drobny dla klienta, niuans. I warto wybierac te plytki, ktore jeszcze przed zakupem mozna dokladnie poogladac – ryzyko niespodzianki jest wtedy mniejsze. Pozdrawiam

    • polocin
      Luty 19, 2015 o 12:12 pm

      witam, też mam zamiar kupić płytki paradyża II gatunek, model: THORNO, czy może Pan ma może jakiś namiar na dostawcę II gatunku płytek tego producenta?

  3. Listopad 24, 2013 o 12:53 pm

    Jestem glazurnikiem i chciałem opisać swoją ostatnią przygodę z układaniem płytek drugiego gatunku:
    Pracowałem jako podwykonawca dla jednej firmy – do ułożenia ~120m2 korytarza, oraz innymi wykonawca do ułożenia ~50m2 pomieszczenia.
    Zlecający zachwalał płytki jako pierwszy gatunek… Były drugiego…
    Mi po ciężkich bojach udało się jakoś wykonać pracę… Drugi glazurnik nie miał tyle szczęścia
    W obrębie jednej paczki trafiał na płytki o różnej kalibracji i różnych odcieniach. Ogólnie układał płytki o 3 kalibracjach producenta i niemieszczących się w kalibracji (32,7cm dla płytek 33cm, a kalibracja na opakowaniu zaczyna się od 33cm + 0,5%) przy fudze 4mm.
    Dalej historia potoczyła się ciekawie. Drugi glazurnik powiedział, że nie będzie tego układał bo tak się nie da. Kierownik w obawie przed karami (blisko odbiór), stał nad nim jak kat i tłumaczył mu jak ma to układać. Ostatecznie nawet był zadowolony z efektu (sic!).
    Przyszedł inspektor i bez zbędnego namysłu powiedział – zerwać.
    Drugi glazurnik nie dostał złotówki za pracę i grożą mu pozwem w sądzie…

  4. Ania
    Styczeń 11, 2016 o 9:03 am

    witam, planuję kupić płytki Negros gray polerowane 60×60 szukam 2 gatunku bo metraż spory… i tu pierwsze pytanie czy tak jak Parazdyż Ceramika Limone ma swoje wewnętrzne normy odnośnie klasyfikacji? Pytanie drukie czy ktoś kładł te płytki w tym gatunku i jak oceniacie efekt końcowy. Wiecie gdzie mogę kupić drugi gatunek tych płytek? Szukam i szukam a do remontu coraz bliżej… pozdrawiam

  1. Wrzesień 18, 2012 o 8:59 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: