Strona główna > różne > Gres polerowany? A może nie?

Gres polerowany? A może nie?

Zwróciła się do mnie niedawno znajoma znajomej, z pytaniem, czego może się spodziewać, po zainstalowaniu kilkudziesięciu metrów kwadratowych gresów polerowanych, w jasnym kolorze, w salonie. Jej mąż bardzo chciał mieć w reprezentacyjnym pokoju taflę jak lustro, ona miała wątpliwości i tak trafiła ze swoim pytaniem do mnie.

Odpowiedziałam, że jeżeli mąż zobowiąże się, że to na nim będzie ciążyło utrzymanie w należytym stanie podłogi, to powinna się zgodzić. Jeżeli takiego zobowiązania nie uzyska – powinna, moim zdaniem, poważnie się zastanowić nad takim rozwiązaniem.

Podłoga jak w bajkowej sali balowej, jak tafla lustra, odbijająca światło, nieskazitelna… To może być kusząca wizja. Niestety, pomiędzy tą wizją, a rzeczywistością jest spora odległość.

Kiedy byłam dzieckiem moi rodzice mieli froterkę, dzięki której nawet podłoga w M-6, wyłożona płytkami PVC potrafiła błyszczeć. I niewykluczone, że i dla podłogi z polerów byłoby to najlepsze rozwiązanie, choć przyznaję – nie oglądałam w praktyce takiego użycia froterki. Ale może warto się nad tym zastanowić, bo gresy polerowane są trudne do utrzymania w odpowiednim stanie.

Ponieważ na gresach całkowicie polerowanych, szczególnie jeżeli są one jednolite kolorystycznie, bardzo wyraźnie widać ślady stóp, ewentualny brud a nawet plamy po wodzie, którą były myte.

Część z przyszłych właścicieli „podłogi jak tafla lustra” decyduje się na taką opcję pod wpływem zdjęć w magazynach wnętrzarskich. Gdzie taka podłoga rzeczywiście wygląda nieskazitelnie, bo nikt po niej nie chodzi.

Trudno jednak nie chodzić po podłodze w domu lub mieszkaniu. A wówczas plamy i zmatowienia na błyszczącej, jednolitej powierzchni po prostu powstają i są widoczne.

Aby je usunąć należy używać środków, które szybko odparowują, nie pozostawiając osadów i smug – na przykład zawierających spory dodatek alkoholu. Innym rozwiązaniem jest umycie podłogi, wytarcie wilgotną ścierką a potem – przetarcie do sucha na przykład – przy pomocy papierowych ręczników. Taka metoda jest bardzo skuteczna, ale trudna do wyobrażenia, gdy w grę wchodzi powierzchnia większa niż kilka metrów kwadratowych.

Codzienna uciążliwa pielęgnacja to jedna sprawa. Inny problem mogą sprawić płytki polerowane z Chin, które często są fabrycznie pokrywane warstwą wosku. Ma on za zadanie zabezpieczyć delikatną powierzchnię płytek przed matowieniem przez mechaniczne uszkodzenie powierzchni. I w tej roli sprawdza się doskonale. Ale po ułożeniu i zafugowaniu płytek, jest konieczne jego usunięcie, bo w przeciwnym wypadku na powierzchni są widoczne tłuste smugi i plamy. Ponieważ pokrywanie ochronnym woskiem nie jest nowym rozwiązaniem, wiele firm produkujących chemię, ma w swojej ofercie również środki, które potrafią taki wosk usunąć. Choć, przyznam się, że spotkałam się raz z płytkami, które zabezpieczono substancją odporną na większość typowych preparatów.

Poza kłopotami z myciem, warto brać pod uwagę również problemy z drobnymi zarysowaniami, które będą powstawały podczas ich użytkowania. Ponieważ gresy polerowane mają mechanicznie „zdrapaną” wierzchnią warstwę i otwarte mikropory, powierzchnia takich płytek jest delikatniejsza i łatwiej ją zarysować. Podczas codziennego użytkowania, na powierzchni podłogi pojawiają się dziesiątki drobnych zarysowań, których po pewnym czasie jest tak wiele, że płytka matowieje. Widać to szczególnie na podłogach w galeriach handlowych – jeżeli są w nich stosowane wstawki z płytek polerowanych, widać na nich wyraźnie, jak przebiegają „ścieżki” wydeptane przez klientów. Ten proces w przestrzeni publicznej przebiega oczywiście szybciej, niż w prywatnych mieszkaniach, ale i w nich jest nieuchronny. Osłabić jego postęp może impregnowanie polerów.

Zdarza się, że płytki polerowane są impregnowane już w fabryce. Gdy jednak proces ten nie został przeprowadzony przez wytwórce, konieczne jest zrobienie tego już po ułożeniu i zafugowaniu. Służą do tego kolejne specjalne środki. Ich użycie zwiększa odporność płytek polerowanych na matowienie i plamienie.

Gresy polerowane to obecnie właściwie jedyne płytki, które wymagają impregnowania. To również płytki które najszybciej zmieniają swój wygląd na powierzchni i na których najbardziej widać brud.

To wszystko trzeba brać pod uwagę, gdy się człowiek mierzy z pragnieniem posiadania podłogi jak tafla lustra. Bo po pewnym czasie użytkowania, owe lustro, nie wycierane do sucha po każdym myciu, zapewne wyglądać tak:

 

Płytki całkowicie polerowane bez wątpienia tworzą interesującą i elegancką powłokę dla podłogi. Dobrze jednak byłoby, gdyby osoby decydujące się na ich zakup były świadome tego, jakie konsekwencje taka decyzja za sobą pociągnie.

Na zdjęciu u góry – gres Spectrum, Apavisa.

Reklamy
Kategorie:różne Tagi: ,
  1. Gordon
    Styczeń 28, 2012 o 1:59 pm

    Witam Pani Moniko,
    artykuł bardzo ciekawy, ale chyba nie mogę zgodzić się z jednym rozwiązaniem. Czy nie powinno się impregnować płytek przed fugowaniem? Czyli w kolejności układanie -> czyszczenie -> impregnowanie -> fugowanie. Często fugi (zwłaszcza jeżeli są ciemniejsze od gresu) zostawiają plamy, czyli wnikają w strukturę płytki, jak to „w zwyczaju” w przypadku gresów polerowanych niezaimpregnowanych. Co Pani o tym sądzi?

    • Styczeń 28, 2012 o 4:08 pm

      Poruszył Pan bardzo ciekawy aspekt. Z jednej strony – fuga może zabrudzić płytkę. Z drugiej strony – zaimpregnowanie dylatacji między płytkami może zakończyć się tym, że fuga nie będzie miała z czym „związać”, bo ścianki szczeliny zostaną zaimpregnowane. W przypadku fug kontrastowych do jasnej płytki i tak zawsze będzie ryzyko zabrudzenia płytki, nawet jeżeli zostanie ona powierzchniowo zaimpregnowana. Zatem, gdybym miała wybierać rozwiązanie np. dla swojego pomieszczenia, to odbyłoby się to w następującej kolejności: ułożenie –> fugowanie (fugi niekontrastowe)—> czyszczenie —> impregnowanie (płytek wraz z fugami). Przy okazji nie byłoby problemu, że coś się wydarzy przy impregnowaniu fug.

      • Gordonek
        Styczeń 30, 2012 o 3:18 pm

        Jeśli chodzi o wiązanie fugi z zaimpregnowaną okładziną to chyba nie byłoby problemu, bo przecież są gresy impregnowane fabrycznie, a sama impregnacja polega na delikatnym ‚okładaniu’ filcową szmatką, która jest nasączona impregnatem -przynajmniej taką znam. Przy tym sposobie dużo impregnatu w spoinę nie wnika. Wydaje mi się, że powinno się zrobić próbę fugi na płytce sprawdzając czy jej nie chłonie i zależnie od wyniku dobrać metodę. Dobór koloru fugi pod kolor nie zawsze jest możliwy, są przecież gresy czy klinkiery, wielobarwne.Natomiast impregnowanie po fugowaniu ma też taką zaletę, że impregnuje się również fuga.

  2. Ola
    Lipiec 28, 2014 o 8:39 pm

    Szkoda że trafiłam na ten artykuł już po położeniu gresu polerowanego na podłodze. Jednym słowem to ja wybierałam kafle i nie mogę oczekiwać od męża że będzie teraz na kolanach polerował ze mną piękną taflę lustra w salonie i kuchni. Odradzam gres polerowany.

    • Lipiec 28, 2014 o 8:42 pm

      Oj, tak. Decydując się na gres polerowany trzeba kochać pewne rodzaje aktywności 😉

  3. Beata
    Listopad 25, 2014 o 8:29 pm

    Witam P.Moniko mam wielki problem z gresem polerowanym po położeniu przez kafelkarza zamiast z połyskiem jest mat.Mam tego 70 m2 Pomocy co mam zrobić?Beata

    • Listopad 25, 2014 o 8:33 pm

      Dobry wieczór. Ale jak to matowy? Cały, jednolicie? A przed ułożeniem był błyszczący?

  4. Beata
    Listopad 25, 2014 o 8:37 pm

    dosłownie kilka płytek jest świecących a większość mat

  5. Beata
    Listopad 25, 2014 o 8:39 pm

    tak jak by je ktoś czym potarł nie wiem co to może być jestem załamana

  6. Beata
    Listopad 25, 2014 o 8:43 pm

    od 2 tygodni mieszkam i cały czas staram się to wyczyścić.Przed położeniem był błyszczący

  7. Beata
    Listopad 25, 2014 o 8:47 pm

    Najbardziej jest to widoczne w świetle dziennym jutro prześle Pani zdjęcia

  8. Beata
    Listopad 25, 2014 o 8:49 pm

    Z góry dziękuję za szybką odpowiedz Pozdrawiam

  9. Beata
    Listopad 26, 2014 o 12:41 pm

    Witam zrobiłam zdjęcia gresu ale kompletnie nic nie widać

  10. gosia
    Marzec 4, 2017 o 7:26 pm

    witam, a co zrobić jeśli na gresie pojawiły się plamy po pewnej imprezce, a ja żeby je zlikwidować czyściłam wszystkim octem, cifem, itp, aż sięgnełam po domestosa i zrobiła się jedna wielka plama, co teraz, ratunku !!!! czy jest jeszcze jakaś możliwość doczyszczenia tego czy zostało już tylko zbicie płytki? Mój gres to EXCELLENT SZARY POLER.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: