Strona główna > różne > Ile płytek kupić?

Ile płytek kupić?

Takie pytanie, jak to w tytule, zadaje sobie wiele osób, które planują remont swojej przestrzeni życiowej.

Jak oszacować potrzebną ilość? Na pewno z naddatkiem.

Generalnie obowiązuje zasada, że należy kupić od 3 do 5% więcej płytek, niż wynosi powierzchnia, którą trzeba będzie wykafelkować. Im mniejsza powierzchnia, tym większy powinien być ten naddatek. A gdy płytki mają być ułożone nie wzdłuż boków, tylko np. pod kątem 45 stopni do nich (czyli  w tzw. caro), zapas należy pomnożyć razy 2 – zamiast 3%, zamówić o 6% więcej.

Tyle, generalna zasada. Gdy się jednak nad tym zastanowić….

Warto sobie uzmysłowić, że czasami nawet 3-5% może być za mało.

Przede wszystkim, norma, wg której są produkowane i klasyfikowane płytki ceramiczne pozwala na to, aby 5% zakupionych płytek nie spełniało warunków dla pierwszego gatunku. To oznacza, że 5 płytek, na każe 100 kupionych, może de facto nie nadawać się do ułożenia w widocznym miejscu. Nie zdarza się to często, ale może się tak zdarzyć i wówczas cały zapas zostanie „zjedzony” przez owe nie do końca dobre płytki.

Inną sprawą jest szacowanie powierzchni sprzedawanej okładziny przez fabrykę. Niektórzy z producentów sprzedają bowiem płytki wraz z … miejscem na fugę. Oczywiście, nie ma to większego znaczenia, gdy kupuje się na potrzeby własnej łazienki. Ale co gdy zakupy dotyczą np. 300 metrów kwadratowych, a producent,określając powierzchnię płytek w kartonie doliczył po 4 mm na fugę?

Wówczas okaże się, że kupione „miejsce na fugę” pochłonie dwa, z zalecanych trzech procent naddatku. A wówczas może się okazać, że braknie bezpiecznego marginesu na płytki uszkodzone lub docinane.

Zatem zapas, z jakim kupujemy płytki, powinien wynosić co najmniej 5%. A im bardziej skomplikowane ułożenie okładziny (jak na zdjęciu u góry), tym większy powinien być ów zapas.

Jeżeli ułożenie jest bardzo skomplikowane, a został stworzony dokładny projekt, z rozrysowanym położeniem poszczególnych płytek, warto po prostu usiąść nad nim i przeliczyć ile dokładnie płytek trzeba będzie zainstalować. A potem, do tej liczby dodać 5%.

Koniecznie trzeba pamiętać, że naddatek, który kupujemy, powinien wystarczyć na odrzucenie możliwych wadliwych płytek, na docinki, na stłuczki, które mogą się zdarzyć podczas montażu oraz… na przyszłość.

Bowiem po zakończeniu prac powinno zostać kilka płytek, każdego z kolorów, które należy schować w jakimś kącie. Przydadzą się, w sytuacji gdyby któraś z przyklejonych płytek została zniszczona lub gdyby konieczne stało się odkucie okładziny, aby dostać się do tego, co pod nią (na przykład z powodu awarii instalacji).

A ponieważ w dzisiejszej rzeczywistości żywot płytek – czas ich produkcji w fabrykach – jest bardzo krótki, taki żelazny zapas jest bardzo ważny, bo już po kilku latach może się okazać, że dokupienie tego samego modelu nie będzie możliwe.

Kategorie:różne
  1. Grudzień 13, 2011 o 8:50 pm

    Włosi zazwyczaj liczą 7%. W przypadku układania w karo, czyli 45 stopni, dodatkowe 5%. To powoduje, że zazwyczaj dwie paczki pozostają nietknięte. I tu pojawia się dla Polaka problem. Co z tym zrobić? Moja rada! Wziąć, wsadzić gdzieś do piwnicy i tam trzymać. Jedzenia nie woła, pic nie chce i o nic nie prosi, a w przypadku, gdy pęknie jakaś rurka lub pojawi się inny problem, nie będzie problemu przynajmniej z płytkami. Zauważyłem jeden mały problem w polskim wydaniu, że Polacy nie chcą trzymać zapasów, a potem jak coś się stanie to jest płacz, zgrzytanie zębów i często jakieś pretensje do dystrybutora, że nie ma tonalizacji czy płytka została wycofana z produkcji. Duże hipermarkety budowlane wpoiły złe nawyki, że można zwracać to co zostanie. To poniekąd „rozbestwiło” klientów. Klient niestety przestał myśleć o konsekwencjach. Z jednej strony dostał swoje 100 czy 200 zł, ale z drugiej strony jak coś się stanie, to ile będzie kosztowała wymiana wszystkich płytek? W końcu zwrócone płytki na nikogo nie będą czekały, a producent zawsze może powiedzieć stop, od jutra tego nie produkuję 🙂 Dobry temat Moniko! Może niektórzy pomyślą przed zakupem, że trzeba te 5 a nawet i 10% więcej mieć, no i do tego jeszcze dobry specjalista, bo bez tego nawet i te 10% może nie wystarczyć 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: