Strona główna > Reklamacje > Koniec wieńczy dzieło

Koniec wieńczy dzieło

Miałam niedawno okazję przekonać się, jak wykończenie powierzchni, obłożonej płytkami, może przesądzić o porażce całego przedsięwzięcia.

Moje obserwacje odbyły się przy okazji rozpatrywania reklamacji. Klient, będący właścicielem hotelu ze spa, zgłosił wadę płytki. Gres strukturalny, antypoślizgowy, zakupiony w celu ułożenia w szatniach i przy basenie, niedługo po instalacji zaczął się dziwnie zachowywać. W niektórych miejscach dostał jasnych plam, a w innych, dla odmiany, pojawiły się na nim ciemne smugi – coś jak brud, ale nie dający się usunąć.

Oględziny na miejscu pokazały, że rzeczywiście na płytkach są plamy i smugi:


Plam było wiele, w większości układały się wzdłuż krawędzi płytek. Ale w pewnym miejscu pojawiło się ciekawe zjawisko. Ciemna plama rysowała się w poprzek kilku płytek, wzdłuż zaskakująco regularnej linii (na zdjęciu ta plama jest ujęta w dwie czerwone kreski).

Zupełnie, jakby plama powstała wzdłuż czegoś, krawędzi jakiegoś przedmiotu, który leżał na powierzchni już ułożonych płytek.

Przy okazji oględzin okazało się również, że problem dotyka nie tylko płytek, które były reklamowane, ale również innych, znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie, pochodzących z innej fabryki.

Jeżeli jakiś problem dotyczy dwóch, zupełnie różnych płytek – produkowanych przez inne firmy, na innych liniach produkcyjnych – można zdecydowanie stwierdzić, że przyczyna wady nie leży w samych płytkach.

I tak właśnie było w tym przypadku.

Białe plamy były widoczne również na ciemniejszych płytkach, imitujących drewno. Po przyjrzeniu okazało się, że plamy są bezpośrednio związane z… fugą, znajdującą się tuż obok. Dalsze oględziny pokazały, że fugę potraktowano niewłaściwie – w niektórych miejscach nadal znajdowała się na powierzchni płytek, choć od ich ułożenia minęło już kilka miesięcy.

Najwyraźniej fuga nie została zmyta, tak jak należało.

Nie był to jedyny problem z fugą, w tym obiekcie. W niektórych miejscach wyraźnie było widać, że zaprawa, którą wypełniono dylatacje, ulega erozji. Najprawdopodobniej pod wpływem środków chemicznych, których użycie w takim miejscu jak basen czy szatnia jest konieczne.

Fuga wymywa się, zmienia kolor, ulega zniszczeniu.

Cóż zatem stało się z okładziną ceramiczną w tym hotelu?

Bez informacji od wykonawcy można tylko przypuszczać.

Robotnicy mogli zaniedbać umycie fugi we właściwym momencie albo zmyli ją niedokładnie. Plamy i cienie widoczne na powierzchni płytek to albo pozostałości zaprawy, które związały z powierzchnią ceramiki albo miejsca na płytkach, które zostały uszkodzone przez zbyt agresywny środek, użyty do zmycia resztki fugi.

Przyczyna dziwnych efektów wizualnych może również leżeć w charakterze zaprawy, użytej do fugowania. Sądząc po zamianach widocznych na zdjęciu nieco wyżej, użyta została zwykła, cementowa zaprawa, zamiast epoksydowej. Użyty środek nie sprostał wymaganiom stawianym materiałom zastosowanym w takim miejscu jak basen. Niewykluczone, że to właśnie fuga, wchodząc w reakcję ze środkami chemicznymi, używanymi do mycia, zostawia na powierzchni płytek tak nieoczekiwane efekty wizualne.

Jedno jest pewne – sposób, w jaki wykończono ułożenie płytek sprawił, że rezultat na pewno nie jest zadowalający dla właściciela budynku.

Potwierdziło to badanie fabryki. Jedną z płytek, jakie zostały, nie używane, po instalacji, przedstawiciel włoskiego producenta zabrał do fabrycznego laboratorium. Tam stwierdzono jednoznacznie, że parametry płytki wykluczają takie „zjawiska” , a ich powstanie wynika wyłącznie z przyczyn, które zaistniały już w trakcie lub po instalacji.

Co tak naprawdę wydarzyło się w oglądanym przeze mnie obiekcie, pewno pozostanie tajemnicą firmy montującej płytki. Na pewno były to działania bardzo oryginalne 😉 Świadczy o tym wygląd płytki, którą jako „gwóźdź programu” zostawiłam na koniec tego tekstu.

Otóż, oprócz płytek z problemami, będącymi przedmiotem reklamacji, w jednej z basenowych szatni znalazłam coś takiego:

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, ciemna płytka, znajdująca się pod koszem na śmieci, oznaczona czerwonym iksem, to dokładnie ten sam materiał, co jasna płytka, przyklejona obok.  Cóż się z nią stało? Co sprawiło, że jest dużo ciemniejsza i na dodatek – ma zacieki? Obawiam się, że ten sekret nigdy nie zostanie ujawniony 😉

Kategorie:Reklamacje
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: