Strona główna > informacje techniczne > Ceremiczne imitacje drewna

Ceremiczne imitacje drewna

Jeżeli ktoś jest zakochany w naturalnym, prawdziwym drewnie na podłodze, zapewne nie ma sensu przekonywanie go, że powinien w całości zastąpić je ceramiczną imitacją. Aczkolwiek są miejsca, w których użycie płytek, zamiast drewna, jest uzasadnione względami technicznymi.

Producenci płytek już od dawna próbowali kopiować drewno. Jednak ograniczenia wynikające ze sposobu produkcji sprawiały, że daleko kopii było do tego, co stworzyła natura. Przełom pojawił się wraz z wprowadzeniem całkiem nowej metody nanoszenia barwnika na powierzchnię płytki – poprzez nadruk cyfrowy. Dzięki temu imitację osiągnęły wizualne walory niemal takie jak prawdziwe drewno – poszczególne „deski” mogą się od siebie różnić wyglądem słojów, sękami, odcieniem koloru drewna, a „ceramiczne drewno” może mieć nawet strukturalne ślady po pile, którą było cięte.

To dobra wiadomość dla tych inwestorów, którym bardzo podoba się drewno, ale ze względu na parametry fizyczne, nie wszędzie mogli je użyć.

Jednym z takich miejsc były pomieszczenia z zaplanowanym ogrzewaniem podłogowym. Drewno, jako materiał o właściwościach izolujących, nie powinno znajdować się jako wykończenie takich podłóg. Ceramiczne imitacje desek pozwalają na uzyskanie zbliżonego efektu wizualnego, przy jednoczesnym zachowaniu walorów użytkowych – podłoga grzeje, tak jak powinna; ale grzeje tylko przy włączeniu ogrzewania – nawet najdoskonalsze graficzne podrobienie drewna, nie spowoduje, że ceramika, sama w sobie przestanie być materiałem zimnym i twardym.

Podobnie jest w rejonach o wysokim natężeniu ruchu – tam gdzie podłoga drewniana zużywałaby się zbyt szybko, można ją zastąpić płytkami udającymi deski. Miejsca przy kominku, strefa mokra w łazience – w takich przypadkach zalety okładziny ceramicznej, jej niska nasiąkliwość i odporność na wysoką temperaturę sprawiają, że może wygrywać ona ze zwykłym, naturalnym drewnem.

Wybierając imitacje desek koniecznie trzeba pamiętać o jednej, istotnej informacji. Ponieważ tego rodzaju płytki mają zwykle kształt bardzo wydłużonego prostokąta, może się zdarzyć, że nie będą one dokładnie płaskie, tylko wystąpi u nich wygięcie w centralnej części. Jeżeli płytka nie jest wklęsła, a wypukłość nie przekracza 0,5% wymiaru dłuższego boku, taka krzywizna nie jest uważana za wadę. Zatem, należy liczyć się z tym, że płytka, którą  kupimy, jeśli będzie miała 60 cm długości, to może być wypukła nawet na 3 mm. Na szczęście, aż takie wygięcie rzadko się zdarza, ale czymś często spotykanym jest odkształcenie rzędu 1-1,5 mm.

Aby zniwelować mogącą się pojawić krzywiznę, należy uwzględnić to już na etapie planowania ułożenia płytek. Absolutnie nie powinno się tego rodzaju płytek układać z 50% przesunięciem – czyli tak, aby koniec jednej płytki wypadał w połowie płytki sąsiedniej. Zalecane jest ułożenie w taki sposób, aby przesunięcie wynosiło do 30% – tak jak na załączonym schemacie.

Można tego rodzaju płytki układać również tak, jak każde inne prostokątne podłogowe, a wówczas fugi tworzą regularną sieć linii prostopadłych. Dla formatów węższych i krótszych dopuszczalne jest również ułożenie w jodełkę, jak zwykły parkiet. Można stosować wszelkie schematy ułożenia, za wyjątkiem tego, w którym istnieje ryzyko, że spotkają się obok siebie koniec jednej płytki, wraz z najbardziej „wybrzuszonym” środkiem innej płytki.

Na zdjęciu u góry – seria Natif, włoskiej firmy Saime Sanprospero.

Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. Czerwiec 14, 2011 o 6:26 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: