Strona główna > informacje techniczne > Nieistniejąca płytka bezfugowa

Nieistniejąca płytka bezfugowa

Przyznaję, zaczyna mi tętno skakać, kiedy stojący przede mną fachowiec od przyklejania płytek, zaczyna coś mówić o bezfugowym układaniu płytek. To szkodliwy pogląd, że płytki rektyfikowane można montować bez zastosowania jakiejkolwiek dylatacji, wypełnionej zaprawą fugową.

Tę teorię po części zawdzięczamy producentom płytek. Kiedy wprowadzili oni płytki z obciętymi brzegami, pierwotnie, przez krótki czas, niektóre z fabryk, rekomendowały instalowanie takich płytek bez stosowania fugi, jedną tuż obok drugiej.

Fabryki bardzo szybko wycofały się z tego pomysłu, ale pogląd, że jest to możliwe, pokutuje do dziś.

Zwolennicy tej teorii zapominają, że płytki ceramiczne są tylko zewnętrzną powłoką – pod nią znajdują się inne materiały, które podlegają działaniu rozmaitych sił i napięć. Nawet w przypadku starych budynków.  Siły, przenoszone przez poszczególne warstwy, działają również na płytki. Te, pozbawione między sobą przerw dylatacyjnych, mogą w którymś momencie zacząć na siebie napierać i może się to skończyć popękaniem okładziny.

Fuga, którą wypełnia się regularne szczeliny między płytkami ma dwojakiego rodzaju zadanie.

Po pierwsze – ma  niewelować różnice w rozmiarze poszczególnych płytek. Czyli ma za zadanie ukrywać to, co dopuszcza norma. Obowiązuje zasada, że im większy rozmiar płytki, tym większa szerokość fugi. Jest to logiczne, biorąc pod uwagę, iż dopuszczalna tolerancja rozmiarowa, wynikająca z normy, jest również uzależniona od rozmiaru płytki. Zatem w przypadku płytek rektyfikowanych, które z założenia powinny być niemal identycznego rozmiaru, ta cecha fugi nie ma znaczenia.

Ale istnieje jeszcze „po drugie”…

Po drugie – szczelina na fugę jest wąską dylatacją, oddzielającą poszczególne płytki, wypełnioną materiałem, który z założenia ma większą elastyczność niż okładziny ceramiczne. To ona niweluje działanie napięć w ścianach i podłogach i pozwala uniknąć pękania płytek. I dlatego właśnie nie powinno się fug eliminować całkowicie, nawet dla płytek, które zostały perfekcyjnie rektyfikowane i mają identyczny wymiar.

Oczywiście, to że płytki bez fugi mogą popękać i że nie powinno się ich tak instalować, nie oznacza, że na pewno to się zdarzy i że takie ułożenie jest niemożliwe. Ktoś może powiedzieć, że on ma, ułożył i nic nie popękało. Rzeczywiście. Tak ułożone płytki mogą nie ulec uszkodzeniu. Albo nie ulec przez jakiś czas. Właściciel powierzchni, na której w taki sposób jest klejona okładzina, powinien jednak być świadom, że takie ryzyko istnieje. I, co gorsza, może się to zdarzyć nawet po pewnym czasie, nawet po okresie reklamacyjnym dla prac wykonawczych. A wówczas może się okazać, że właściciel takiej świeżo powstałej mozaiki na ścianie czy podłodze, może pozostać sam z problemem, bo nie będzie miał prawa domagać się zadośćuczynienia od fachowca.

Dlatego właśnie producenci szybko przestali rekomendować bezfugowe układanie płytek rektyfikowanych. Obecnie uważa się, że pomiędzy płytkami tego rodzaju należy zostawić co najmniej jeden milimetr odstępu. Choć niektórzy producenci zalecają nawet dwumilimetrową fugę.

Za takim montażem przemawia jeszcze jeden argument. Jeżeli płytki są przyklejone ściśle obok siebie, bez miejsca na wypełnienie zaprawą fugującą, praktycznie nie jest możliwe odspojenie jednej z nich i usunięcie jej, bez uszkadzania sąsiednich. Tymczasem zdarza się, że istnieje potrzeba usunięcia tylko jednego kawałka okładziny – bo został lekko uszkodzony lub bo pod nim znajduje się coś, co wymaga naprawy lub wymiany. Ułożenie płytek z zastosowaniem fugi pozwala w takiej sytuacji, na usunięcie tylko jednej z nich, bez niszczenia znajdujących się tuż obok.

Dlatego warto uwierzyć, że płytki bezfugowe nie istnieją.

Na zdjęciu: płytka rektyfikowana serii Jet-Set, włoskiego producenta Saime Sanprospero.

Reklamy
  1. xxx
    Wrzesień 29, 2011 o 7:42 pm

    zapraszam na moje inwestycje i pokaże płytki położone bezfugowo całkowicie!!

    • Wrzesień 29, 2011 o 9:00 pm

      A ja zapraszam do przeczytania jeszcze raz, tym razem powoli, do końca i ze zrozumieniem, tego co zostało napisane w notce, pod którą sobie komentujemy. Choć tego nie słychać, nacisk i akcent kładę na zwrot „ze zrozumieniem”. 😉

    • Radek
      Luty 23, 2012 o 2:50 pm

      19 lat w łazience, przedpokoju i kuchni mam płytki bezfugowe. I nic. Jedna pękła jak upuściliśmy TV.

      • Luty 23, 2012 o 3:02 pm

        Dziękuję serdecznie za potwierdzenie moich słów, ujętych w akapicie zaczynającym się od: „Oczywiście, to że płytki bez fugi mogą popękać i że nie powinno się ich tak instalować, nie oznacza, że na pewno to się zdarzy i że takie ułożenie jest niemożliwe. Ktoś może powiedzieć, że on ma, ułożył i nic nie popękało. Rzeczywiście. Tak ułożone płytki mogą nie ulec uszkodzeniu.(…). Pozdrawiam 🙂

      • zxc
        Listopad 30, 2012 o 9:50 am

        Jeśli twierdzisz, że w związku z tym fugi nie są potrzebne to… ja od 19 lat jeżdżę samochodem i nigdy nie miałem wypadku. Czyli „rozumując” tak jak ty, dowodzi to, że poduszki powietrzne, strefy zgniotu i pasy to zbędny bajer.

    • Amack
      Październik 23, 2013 o 3:02 pm

      Inwestor będzie wniebowzięty gdy woda i inne materiały spenetrują fugi i „zerodują” klej 😉

  2. Gordon
    Grudzień 16, 2011 o 10:28 am

    W 100% popieram Monike, dodam też 3-ci argument dla którego nie powinno się układać płytek „bez fugowo”. To BRUD! Przecież w spoinach zbiera się brud, który jest bardzo ciężko usunąć -a zwłaszcza na podłodze, to wylęgarnia zarazków i bakterii.
    Pozdr.

  3. Grudzień 20, 2011 o 3:03 pm

    zgadzam sie z Moniką i Gordonem w 100000000%-pozdro

  4. Martin Popek
    Listopad 9, 2012 o 3:59 pm

    Dobry i potrzebny artykuł. Przepraszam za mój polski ale jestem Czech, ale za to z branży. Oczywiście, że płytki nie można układać bezfugowo. Jednakże główną przyczyną nie jest różne zachowywanie płytek w stosunku do podłoża i gdyż nieukrywam że też ma wpływ. Jednak elastyczny klej potrafi niwelować różne zachowywanie podłoża i płytki. Główną przyczyną dlaczego nie możemy układać bez fugowo jest rozszeralność cieplna płytek która naprz. w amplitudzie (20 – 1000C) wykazuje rozszerzalność cieplną nawet 8 x10-6 K-1. I tu mamy odpowiedź. Po prostu jak nam się pomieszczenie nagrzeje to płytki się rozszerzają jak nie ma fugi a dodatkowo dylatacji to po prostu płytki pękają. Dla tego też fuga przy wąskich spoinach musi być elastyczna a dodatkowo, jeżeli pomieszczenie jest w dowolną stronę dłuższe niż 6 mb to powinna być dylatacja, jeżeli mamy ogrzewanie podłogowe to pole dylatacyjne nam się zmniejsza do 3×3 mb. Dylatacja nie powinna być z zaprawy do fugowania. Dylatacja powinna być albo z profilu (metalowe lub tworzywo sztuczne) albo poliuretanu lub materiału podobnego (nie silikon jest za miękki i szybko się niszczy). Dylatacje powinna być fachowo zrobiona. Często się spotykam z niewłaściwym rozmieszczeniem dylatacji i niewłaściwego wykonania.
    Inaczej bardzo fajna strona będę tu zagladać.

  5. Igy
    Styczeń 29, 2013 o 11:11 am

    porażające jest że ludziom bez pojęcia podstaw logiki dają prawko, … powiem wprost : Monika właśnie twierdzi że te przytoczone przez Cibie pasy, poduszki i inne abs-y to właśnie fugi…. są na wszelki wypadek….. jak tego nie zastosujesz to może Ci się udać, ale nie musi.

  6. Marzec 26, 2013 o 12:51 pm

    Witajcie!
    Jestem sprzedawcą płytek ceramicznych. Notorycznie przychodzą do mnie klienci pytający o płytki bezfugowe. Pierwsza moja reakcja to „nie ma płytek bezfugowych” a następnie wykładam całą teorię jaką poruszyła Monika. Tak więc hasło „płytki bezfugowe” zakorzeniło się mocno w głowach konsumentów i nie łatwo to zmienić. Zauważam również wśród klientów, że hasło płytki bezfugowe jest używane jako skrót myślowy do płytek rektyfikowanych ze względu na trudną nazwę do zapamiętania dla kogoś kto się tym nie zajmuje.

  7. Andrzej Sienkiewicz
    Lipiec 4, 2013 o 11:52 am

    Witam,
    Zapytam trochę może naiwnie. Kto wymyślił określenie „płytki rektyfikowane” ? Nie mogło być „szlifowane”, „prostowane” lub „kalibrowane” ? Za trudne było słowo „rektyfikowane” (w słowniku „rektycikacja” co inne go oznacza), to sobie ludzie „bezfugowe” wymyślili i teraz jest problem. Bo czy „bezfugowe” na pewno są ułożone bez fugi ?

    • Lipiec 4, 2013 o 12:11 pm

      Wiele slow w branzy plytkowej to kalka z jezyka wloskiego. I podejrzewam, ze tak jest i w tym przypadku . A jezeli chodzi o jezyk polski, dawniej rektyfikacja to bylo „sprostowanie” wiec moze i wloskie okreslenie pochodzi od prostowania 🙂

  8. klocek@wp.pl
    Sierpień 31, 2014 o 7:27 am

    A ja wolę nie kłaść fug, które tylko szpecą całość. Porównaj sobię podłegę z gresu polerowanego z fugą i bez.

    • Sierpień 31, 2014 o 8:50 am

      To zalezy, co jest dla kogoś priorytetem – estetyka czy np.higiena.

      A tak na marginesie – moim zdaniem, jeżeli ktoś na pierwszym miejscu stawia estetykę, to raczej nie powinien wybierać gresu polerowanego, ze względu na to, jak bardzo jest on wymagający w utrzymaniu i jak szybko zmienia swój wygląd.

  9. PB
    Styczeń 7, 2015 o 8:11 pm

    to ja jeszcze zapytam o dylatacje pomiędzy pomieszczeniami; buduję mały domek, na dole planuję 70 m2 jednakowych płytek (drewnopodobne, zapewne format ok 15 x 60); większość powierzchni jest otwarta (otwarta kuchnia + salon + jadalnia + hall), i do tego zamykany gabinet i wiatrołap; czy na takich 70 m2 też mam planować jakieś oddzielone strefy? czy wystarczy fuga? dodam, że cała powierzchnia ogrzewana podłogowo;

    • Styczeń 7, 2015 o 8:47 pm

      Nie jestem specjalistką od dylatacji 😉 ale o ile dobrze pamiętam, przy ogrzewaniu podłogowym, poza dylatacjami brzegowymi i w otworach drzwiowych, konieczne jest przygotowanie również dylatacji strefowych, mimo zastosowania fugi, a obszar „odcięty” szczelinami nie powinien mieć więcej niż 20 m2. Szczególnie, jeżeli ogrzewanie miałoby być elektryczne. Ale wolałabym odesłać Cię (nie mogłam wybrać między formą „Pana” a „Panią”, więc znalazłam złoty środek 😉 ) po poradę do jakiegoś architekta mającego pojęcie o konstrukcjach 🙂 Pozdrawiam

  10. Mon
    Luty 3, 2015 o 5:14 pm

    Art Ceramika
    Wczoraj o 12:00 ·
    Układanie płytek podłogowych nigdy wcześniej nie było tak proste, czyste i szybkie. Włoski producent Del Conca opatentował bezfugowy i bezklejowy system montażu FAST.

    Główne zalety systemu FAST:
    – szybki i czysty montaż
    – możliwość chodzenia po podłodze od razu po położeniu… Zobacz
    A co o tym myślicie?

    • Luty 3, 2015 o 5:17 pm

      Cena jest wyższa niż przy normalnym układaniu płytek, zatem rozwiązanie takie ma sens jeżeli ktoś z jakichś powodów potrzebuje szybko powierzchni wyplytkowanej

  11. Mon
    Luty 3, 2015 o 5:26 pm

    Bardziej chodzi mi o komentarz w aspekcie płytek drewnopodobnych, które maja idealnie imitować drewno. Wydaje sie ze to właśnie taki ideal. a ceny ładnych płytek drewnopodobnych sa podobne.

  12. Witold
    Styczeń 20, 2016 o 10:09 am

    Jako fachowiec zgadzam się w 100% z zamieszczonym artykułem, mi też często zdarza się że klient chciałby bezfugowo mieć ułożone płytki

  1. Marzec 25, 2012 o 12:35 pm
  2. Czerwiec 14, 2012 o 8:50 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: